Zapewne kojarzycie samo działanie silnika, ale przypomnę Wam go w naprawdę dużym skrócie. W jego cylindrach nieustannie odbywa się istny pokaz pirotechniczny z masą „mikro wybuchów”, do których dochodzi gwałtownie poprzez iskrę, zapalającą niewielką ilość rozpylonego paliwa (np. benzyny). Skąd więc pomysł na połączenie silnika z oczywiście niepalną wodą?

Wyjaśnieniem działania wtrysku wody do silnika zajął się Jason Fenske z Engineering Explained, biorąc na tapet rozwiązanie stosowane m.in. w silniku BMW M4 GTS, choć jego wywód dotyczy tak naprawdę produktu firmy Bosch. Ci mieli prosty cel – zwiększyć moc silnika przy turbosprężarce i przyśpieszyć zapłon bez zwiększania ryzyka na uszkodzenie jednostki napędowej.

Cały system rozpyla zimną wodę destylowaną w komorze wlotowej za pośrednictwem trzech wtryskiwaczy. Woda natychmiast odparowuje do powietrza w kolektorze, zmniejszając temperaturę powietrza dolotowego i zwiększając gęstość powietrza. A tak się składa, że silniki spalinowe pracują najlepiej z chłodnym, gęstym powietrzem. Dzięki temu współczynnik kompresji może zostać zwiększony, ale producenci samochodów nie zawsze się na to decydują. Porsche poszedł z kolei w zupełnie inną stronę, rozpylając wodę na intercoolery.

Trudno więc nie zauważyć, że ten system jest raczej oldschoolową sztuczką, która pozwala wycisnąć dodatkowe KM w turbodoładowanych silnikach. Co jednak najważniejsze, sprawdza się ona fenomenalnie, czego przykładem jest np. wspomniany samochód BMW. Ta sztuczka w samochodzie M4 GTS zapewniła dodatkowe 68 konii mechanicznych.

Czytaj też: Porsche wykorzystuje len do tworzenia naturalnego włókn

Źródło: Road and truck

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!