WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

OctaneRender 4: test kart graficznych

Kolejny test kart graficznych w zastosowaniach profesjonalnych wykonałem przy wykorzystaniu OctaneRender 4. Czy podobnie jak w V-Ray uzyskam ciekawe wyniki?

OctaneRender to silnik służący do renderowania opracowany w 2012 roku przez firmę OTOY. Był to pierwszy silnik, który w pełni wykorzystywał możliwości GPU. Dzięki temu możliwe było znacznie szybsze renderowanie scen niż przy wykorzystaniu CPU. Od tego czasu powstało już kilka wydań silnika, a najnowsza nosi numer 4.

Silnik dostępny jest pod wiele popularnych programów, w tym 3ds Max, SketchUP, Blender czy Cinema 4D. Możecie także ściągnąć jego wersję testową dostępną pod tym linkiem.

W testach wykorzystałem OctaneBench w wersji 4.00c oraz dwie sceny dla Cinema 4D R21- Spaceman i Magnifying Glass. W drugim przypadku sprawdziłem czasy renderowania – testy zostały powtórzone przynajmniej dwa razy.

Platforma testowa
Procesor
AMD Ryzen 5 3600X
Chłodzenie
Cooler Master Masterliquid 240
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
ASRock X570 Extreme4
Pamięć RAM
Kingston Predator 2x 8 GB 3000 MHz
M.2
Samsung 970 Evo NVMe 1 TB
Zasilacz
SilentiumPC Supremo FM2 Gold 750W
Monitor
Acer Predator XB271HU Abmiprz

Testy kart graficznych

Wyniki są dosyć ciekawe. GTX 1650 jak zwykle mocno odstaje od pozostałych kart – warto tutaj dołożyć do mocniejszych konstrukcji. Podobnie jak w teście V-Ray, GTX 1660 SUPER wyprzedza GTX 1660 Ti. Oznacza to, że w okolicy 1100 zł niczego lepszego nie znajdziecie i dopłacać warto dopiero do RTX 2060.

Ta grafika wypada idealnie pośrodku pomiędzy mocniejszą RTX 2060 SUPER a słabszą GTX 1660 SUPER. Kolejne grafiki nie prezentują aż takiej różnicy – pomiędzy RTX 2060 SUPER a RTX 2080 SUPER różnica to ok. 10 punktów procentowych – nie jest to warte dopłaty. W przeciwieństwie do testów w V-Ray wyniki układają się logicznie, choć różnice zanikają w kartach mających 8 GB pamięci.

Z czego to wynika? Podejrzewam, że sytuacja jest taka sama jak w przypadku V-Ray, czyli sprawa rozchodzi się o szerokość magistrali pamięci i jej przepustowość. Mocniejsze karty nie zmieniają tego parametry stąd w takich zastosowaniach niewiele zyskują one na wydajności. Więcej na temat tej teorii przeczytacie w podlinkowanym teście. Dobrze jednak wiedzieć, że przy innym silniku wyniki są podobne, czyli mocniejsze grafiki niekoniecznie są warte Waszych pieniędzy.

Podsumowanie

GTX 1650 jak zwykle okazuje się kompletnie nieopłacalną kartą. Koniecznie warto dołożyć gorsza do GTX 1660 SUPER, która cechuje się znacznie większą wydajnością (w tym większą od GTX 1660 Ti). Następną wartą polecenia kartą jest RTX 2060, który wypada idealnie pomiędzy GTX 1660 SUPER a mocniejszą wersją. Można też rozważyć dołożenie do RTX 2060 SUPER, które oferuje znowu większą wydajność. Kolejne testowane grafiki nie prezentują na tyle wyższych rezultatów, aby dopłata do nich była uzasadniona. Najpewniej dopiero RTX 2080 Ti mógłby zanotować znacznie większą różnicę w stosunku do poprzedników, co byłoby warte Waszych pieniędzy.

Wyniki są więc zgodne z uzyskanymi w V-Ray, gdzie również karty powyżej RTX 2060 SUPER są średnio opłacalne. Dajcie znać w komentarzach, czy chcielibyście zobaczyć grafiki w jakimś innym profesjonalnym zastosowaniu – każdy pomysł co można by przetestować jest zawsze mile widziany :)