Reklama

Od kiedy towarzyszy nam SARS-CoV-2? Nowe badania mogą dać odpowiedź

Debata na temat pochodzenia nowego koronawirusa trwa w najlepsze, a naukowcy przekonują, że nie powstał on w laboratorium. Wygląda jednak na to, iż pierwsze przypadki zakażenia pojawiły się znacznie wcześniej, niż początkowo sugerowano.

Z nowych informacji wynika, że w jednym z francuskim szpitali już w grudniu przebywał pacjent zakażony SARS-CoV-2. Co więcej, nie w poprzednich tygodniach nie opuszczał on kraju, co oznacza, że nie mógł znajdować się w chińskim Wuhan uważanym za epicentrum pandemii.

Badacze sądzą, że koronawirus mógł “krążyć” we Francji już w połowie listopada. Do takich wniosków doprowadziły m.in. analizy zdjęć rentgenowskich, na których widać uszkodzenia płuc przypominające te, które występują u chorych na COVID-19. Zdjęcia zostały wykonane kolejno 16 i 18 listopada.

Czytaj też: Jedna ze szczepionek na koronawirusa jest hodowana… w roślinach

Pacjenci, którzy trafili do szpitala w połowie listopada, mogli zostać zainfekowani ok. 2 tygodni wcześniej. Oznacza to, że mogli mieć kontakt z nosicielem SARS-CoV-2 już w listopadzie, a nawet w październiku. Podobna narracja wyłania się z amerykańskich raportów, z których wynika, iż Chińczycy walczyli z epidemią już w listopadzie, choć poinformowano o tym dopiero pod koniec grudnia.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News