Recykling wiedzie w ostatnich latach prym w firmach, które pokazują, że nie mają środowiska „gdzieś”. Tym razem to Boeing ogłosił nową współpracę z brytyjskim ELG Carbon Fibre w celu recyklingu kompozytów węglowych pozostałych po produkcji w 11 zakładach produkcyjnych firmy, co ma zmniejszyć ilość odpadów stałych o 453 000 kg rocznie.

Całe te „materiały kompozytowe”, to nic innego, jak materiały o strukturze niejednorodnej, złożone z dwóch lub więcej komponentów o różnych właściwościach. To głównie one są używane w nowoczesnych samolotach, co niespecjalnie powinno nas dziwić, ponieważ są nie tylko lekkie, ale również wytrzymałe i sprawdzające się świetnie nawet do dużych konstrukcji, jakimi są np. skrzydła samolotów. Problem leży w tym, że ich wykorzystanie w przemyśle lotniczym nie jest w stu procentach wydajne. Okazuje się, że nawet pomimo szczerych chęci linia produkcyjna może produkować setki tysięcy funtów resztek kompozytów rocznie. Wcześniej recykling tych odpadów był praktycznie niemożliwy ze względu na żywicę wiążącą tamtejsze włókna węglowe, co oczywiście zmienił najnowszy projekt Boeinga i ELG.

W jego ramach pozostały materiał po wykonaniu jednego ze skrzydeł został potraktowany tajemniczą metodą, która obejmowała podgrzewanie resztek w specjalnym piecu, w którym to żywica odparowała i pozostawiła „czysty materiał”. Ten Boeing może teraz odsprzedać zewnętrznym firmom motoryzacyjnym oraz elektronicznym, co po rozszerzeniu na 11 fabryk pozwoli firmie na zmniejszenie całkowitej ilości odpadów stałych do nawet 20% w 2025 roku.

Czytaj też: Nowy klej pomoże w recyklingu elektroniki

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!