WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Publicystyka

Oppo Reno4 Pro w naszych rękach. W którą stronę idzie seria Reno?

Seria Oppo Reno przestała już rywalizować z najmocniejszymi flagowcami konkurencji. Reno4 Pro 5G to górne rejony średniej półki, ale z wieloma atrybutami najdroższych urządzeń na rynku. Smartfon ma zachwycać wyglądem oraz zdjęciami – w dzień i w nocy. Jak sobie z tym radzi? Miałem okazję sprawdzić to w ciągu ostatnich dni.

Zjawiskowa obudowa Oppo Reno4 Pro 5G. Tylko czy w wersji czarnej?

Testowy wariant Oppo Reno4 Pro 5G to szczęście w nieszczęściu. Jesteśmy chyba jedyną redakcją (a na pewno jedną z niewielu), do której trafił wariant czarny. Zdecydowanie brzydszy od niebieskiej, reklamowanej tylnym panelem pokrytym fakturą imitującą miliony kryształków. Ale też dzięki temu możemy pokazać Wam ten drugi wariant.

Obudowa jest błyszcząca i utrzymanie jej w czystości to karkołomne zadanie. Cały tył szybko i mocno zbiera odciski palców. Z kolei pomiędzy wystającymi i mocno oddzielonymi od siebie aparatami kurz gromadzi się w zastraszającym tempie. Przyznam, że z premedytacją nie czyściłem go idealnie przed wykonaniem zdjęć. Przez to wszystko na pierwszy rzut oka można nie dostrzec logotypów w dolnej części tylnego panelu. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale premii powinien nie oglądać przynajmniej do końca roku. Profilaktycznie 2021.

Tęczowe odblaski widoczne na tylnym panelu to nie jest przytyk w kierunku nowego ministra edukacji. Ten typ tak ma i w wyniku załamania światła pojawiają się właśnie takie efektowne smugi.

Pod względem konstrukcji Reno4 Pro 5G jest nieco dziwny. Jak na dzisiejsze standardy to dosyć kompaktowy smartfon. Obudowa jest cienka – 7,6mm i lekka – 172 gramy. Ale w rzeczywistości wydaje się jeszcze lżejsza, co potęguje niewielka grubość obudowy. Przez to trzyma się go bardzo dziwnie. Szczególnie przy przesiadce z czegoś większego i cięższego. Powiedziałbym wręcz, że to zdecydowanie bardziej damski smartfon, ale jestem pewny, że dla wielu osób taka konstrukcja przypadnie do gustu.

Ekran ładny, ale interfejs mnie rozczarował

Jasny i ładny – to od razu przychodzi mi na myśl o ekranie Oppo Reno4 Pro 5G. Jest dzięki temu widoczny w praktycznie każdych warunkach. Zastosowanie panelu AMOLED gwarantuje z kolei perfekcyjną czerń.

Smartfon pracuje w oparciu o nakładkę Color OS 7.2. Na pierwszy rzut oka to w zasadzie kopia tego, co znajdziemy w smartfonach realme. Z tapetami włącznie. Spodziewałem się chociaż jakiś kosmetycznych zmian i wygląda na to, że pozostaje czekać na aktualizację do Color OS 11. Spośród dostępnych opcji personalizacji mamy możliwość zmiany kształtu i rozmiaru ikon. Dobre i to. Efektownym dodatkiem są też animowane tapety, na czele z Księżycem, na który pada cień w zależności od stopnia wychylenia obudowy.

Za mało czasu miałem aby zauważyć wpływ sztucznej inteligencji na szybsze otwieranie aplikacji. Potrzeba zapewne znacznie więcej czasu, aby algorytmy nauczyły się mojego sposobu korzystania ze smartfonu.

Zasięg podołał. Modem Reno4 Pro 5G daje radę

Oppo Reno4 Pro poradził sobie z zasięgiem w moim mieszkaniu, więc bez złośliwości trzeba powiedzieć, że to nie lada wyczyn. Możliwość prowadzenia rozmów bez Wi-Fi Calling w tych pancernych ścianach pokazuje, że słaby zasięg nie jest mu straszny.

Zastrzeżeń nie mam co do jakości rozmów. Tutaj jest głośno, czysto i wyraźnie. A jeśli jesteśmy przy dźwięku, pozytywnie mnie zaskoczyło, że Reno4 Pro 5G odtwarza muzykę przy zastosowaniu przejściówki na Jacka 3,5mm dowolnej firmy. W przypadku wielu smartfonów nie jest to możliwe. Mała rzecz, a naprawdę cieszy.

Aparat interesował mnie najbardziej

Apart Oppo Reno4 Pro 5G chciałem sprawdzić z dwóch powodów. Do smartfonu trafił nowy i teoretycznie lepszy aparat szerokokątny. Z drugiej strony możliwości aparatu były tak zachwalane podczas prezentacji, że grzechem byłoby nie sprawdzić ich cudownych możliwości w praktyce.

Pierwsze wrażenia są pozytywne. Zdjęcia są szczegółowe, a nocne wypadają lepiej niż się spodziewałem. Głównie skupiłem się właśnie na nich i to takich fotografii najwięcej znajdziecie w poniższej galerii. Znacznie więcej różnych zdjęć przygotujemy przy okazji pełnego testu.

Super VOOC 2.0 pluje prądem jak smok

Z krótkich obserwacji wynika, że Reno4 Pro 5G pozwoli na pełny dzień intensywnego użytkowania ze sporą ilością rozmów, zdjęć i przeglądania Internetu. W razie potrzeby mamy tutaj opcją włączenia tryby ultra-oszczędnego, jak i trybu wysokiej wydajności.

Dzięki ładowaniu o mocy 65W czas ładowania spada poniżej godziny. Delikatnie mówiąc. W praktyce mówimy tutaj o ok 35 minut. W tyle naładujemy akumulator do pełna.

Oppo Reno4 Pro 5G to smartfon, którego nie rozumiem

Polityka Oppo jest dla mnie trochę niezrozumiała, ale jest to idealne odzwierciedlenie tego, czego spodziewaliśmy się po niej jeszcze przed wejściem na polski rynek. W Azji smartfony Oppo to nieco wyższa półka, która ceni swoje produkty. Nie inaczej jest też w Polsce i rosnący udział w rynku pokazuje, że u nas takie działanie też się sprawdza.

Oppo Reno4 Pro 5G nie jest flagowcem, choć momentami próbuje nim być. Pod kątem ekranu, obudowy i wykonania oraz funkcji aparatu. To zdecydowanie trzeba docenić. Typowy użytkownik tego nie zauważy, ale z perspektywy osoby często zmieniającej smartfony chciałbym żeby interfejs z bardziej wyraźny sposób różnił się od tego w smartfonach realme. Tak żebym faktycznie poczuł, że wybierając droższe urządzenie różni się ono on modelu o połowę tańszego.

Reno4 Pro 5G spodobał mi się też pod kątem bardzo dobrego trzymania zasięgu, jakości rozmów oraz oczywiście szybkiego ładowania. Choć nie jestem fanem pogoni za ekstremalnie wysokimi mocami ładowarek, fajnie jest naładować smartfon do pełna w niewiele ponad pół godziny.

Jak na razie Oppo Reno4 Pro 5G wzbudza u mnie mieszane, ale pozytywne odczucia. A więcej na jego temat znajdziecie niedługo w pełnym teście. Warto na niego czekać, bo będziemy mieć dla Was dużą niespodziankę.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News