Zwierzęta już wielokrotnie służyły człowiekowi w wojnach. Tym razem rzekomo nie chodzi o wykorzystanie w celach militarnych, lecz zwiększenie plonów na amerykańskich farmach. Naukowcy są jednak zaniepokojenie poczynaniami Pentagonu. 

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych zamierza stworzyć armię owadów, które przenosiłyby genetycznie zmodyfikowane wirusy. Owady miałyby pomóc w zwiększeniu odporności amerykańskich upraw. Gdyby np. pola kukurydzy padły ofiarą suszy czy też innych czynników, insekty mogłyby błyskawicznie rozmieścić patogeny spowalniające wzrost roślin.

DARPA ogłosiła, iż tego typu działania mogą zostać wykorzystane w jednym z sezonów wegetacyjnych. Dzięki tej metodzie systemy upraw mogłyby zostać ochronione przed potencjalnymi zagrożeniami. Należą do nich m.in. choroby, powodzie, susze czy mrozy. Jednocześnie ogłoszenie wzbudziło sprzeciw niektórych przedstawicieli środowisk naukowych. Zespół pięciu badaczy wyraził obawy, jakoby miała to być broń biologiczna. Wątpliwości budzi u nich fakt wykorzystania owadów zamiast np. oprysków.

Z drugiej strony pojawiły się głosy zwolenników tego pomysłu. Głos w sprawie zabrał Blake Bextine, który uważa, że może to być skuteczny sposób na podniesienie jakości upraw. Technologia znajduje się więc w fazie badań a cztery amerykańskie uczelnie uzyskały fundusze na prowadzenie testów. Niedawno udało się nawet osiągnąć kamień milowy w tej sprawie – naukowcy zainfekowali łodygę kukurydzy wirusem przenoszonym przez mszyce, który spowodował u rośliny fluorescencyjne działanie.

[Źródło: livescience.com]

Osy to także bardzo ważne owady

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej