Pasta termoprzewodząca… z reguły wszyscy powinni znać jej zastosowanie i działanie, ale w praktyce większość użytkowników aplikuje ją na IHS procesora (to ta srebrna pokrywa stykająca się z podstawką chłodzenia) bez większego zastanowienia. W tym poradniku poznacie najważniejsze informacje na jej temat.

Najpierw jednak poznamy powód, dlaczego pasta termoprzewodząca to nieodzowny element pomiędzy radiatorem, a odpromiennikiem ciepła procesora. Okazuje się, że powierzchnia każdego z nich nie jest tak idealna, jak postrzega to nasze ludzkie oko. Nawet materiał, z jakiego zostały wykonane różni się fakturą i przewodnością ciepła, dlatego kontakt pomiędzy nimi musi zostać poprawiony właśnie za pomocą przewodzącego spoiwa.

Składa się on z dwóch elementów: spolimeryzowanej ciekłej matrycy (bazy) oraz frakcji o właściwościach przewodzących ciepło (wypełniacza). Zapomnijmy jednak o chemicznych określeniach i przejdźmy na nieco pewniejszy teren. Pasty termoprzewodzące bazują najczęściej na silikonie oraz żywicy epoksydowej, do których dorzuca się materiały przewodzące ciepło. Najbardziej efektywnymi (oraz droższymi) z nich są drobiny metali i diamentów, ale znajdziemy również mniej wydajne rozwiązania w postaci ceramicznych oraz silikonowych związków. Powinniście jednak unikać łączenia pasty zawierającej drobinki srebra z coolerem, którego stópka jest wykonana z miedzi, ponieważ te dwa materiały reagują na siebie w dosyć negatywny sposób.

Na jakość wszystkich past termoprzewodzących wpływa głównie przewodność cieplna oraz impedancja i odporność termiczna. Za to łatwość w aplikacji zapewnią Wam wysokie wartości parametrów określanych jako: ”lepkość” i ”gęstość”… chyba, że wolicie rozsmarowywać pastę na całej powierzchni własnoręcznie, ale o tym pogadamy sobie na jednej z następnych stron.

Metody aplikowania pasty

Nawet nie wiecie ile bitew i konfliktów rozgorzało pomiędzy ludźmi, którzy prowadzili dyskusje na temat nakładania pasty termoprzewodzącej. Ja jednak zdradzę Wam mały sekret. Uwaga, weźcie głęboki wdech. Nie ważne, czy zastosujecie metodę ziarenka, ”X”, linii ciągłej, czy może rozsmarowania – każda z nich będzie równie efektywna, o ile zastosujecie odpowiednią ilość pasty. Dzieje się tak, ponieważ zakładając radiator automatycznie rozprowadzamy ją równomiernie na wszystkie strony.

To z kolei sprowadza nas do czegoś innego, ponieważ nałożenie za małej ilości pasty sprawia, że mikroprzestrzenie pomiędzy radiatorem, a IHSem procesora nie zostaną należycie wypełnione, co z pewnością odbije się temperaturach. Z drugiej jednak strony duża ilość sprawi, że jej nadmiar wypłynie na zewnątrz, co w przypadku past przewodzących elektryczność gwarantuje zwarcie i w następstwie uszkodzenie komponentów komputera.

Wtedy najlepszym wyjściem jest rozsmarowanie jej równomiernie po całym odpromienniku ciepła z zachowaniem małego marginesu po każdej stronie. Jeśli idzie o jej grubość, to powinna być taka, że gdy przypatrzymy się naszemu dziełu, to będziemy w stanie dostrzec ledwo co przenikający pastę kolor IHS. Taka metoda gwarantuje, że nie będziemy musieli martwić się o jej wypłynięcie po zamontowaniu coolera.

Sprawa ma się nieco inaczej w przypadku chłodzeń, których heatpipe (ciepłowody) mają bezpośredni kontakt z procesorem. Wtedy to najlepiej wypełnić wszystkie luki pomiędzy nimi za pomocą naprawdę małej ilości pasty, co w ostatecznym rozrachunku może poprawić wymianę ciepła.

Jak, kiedy i czym?

Zapomnijcie o wszelkich zasadach mówiących o przymusowej regularności w wymienianiu pasty. Tą operację powinniście wykonać dopiero wtedy, gdy zauważycie rosnące temperatury na rdzeniu Waszego procesora lub karty graficznej z tygodnia na tydzień. Zasada jest prosta – jeśli zdecydujemy się na produkt z wysokiej półki, to równie wysoki będzie okres, na jaki będziemy w stanie zapomnieć o glucie pod naszym radiatorem.

Jeśli zaś idzie o wyczyszczenie powierzchni ze starej pasty i przygotowanie jej do ponownej aplikacji, to mamy całkiem sporą gamę produktów, które to umożliwią. Potrzebujemy jedynie ściereczki (chociażby w postaci chusteczki) i odpowiedniego specyfiku, który może przybrać postać alkoholu izopropylowego, zmywacza do paznokci, a nawet perfum. Ważne jest tylko to, aby pozostawić powierzchnie radiatora i IHSa w jak najlepszym stanie, co tyczy się również odcisków palców, czy drobinek kurzu. Uważajcie tylko na jedno – nie wylejcie niczego na laminat. Jeśli jednak już tak się stanie, to wytrzyjcie tego specyfiku ile tylko możecie i zostawcie do wyschnięcia na kilka godzin, a może nawet dni? Wszystko zależy od zawartości alkoholu w preparacie, który to ulatnia się znacznie szybciej od zwyczajnej wody.

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!