Elon Musk w ramach swojej firmy NeuraLink zgromadził pod jednym dachem 90 światowej klasy ekspertów. Ci z kolei pracują wspólnie nad wynalezieniem czegoś, co przemieniłoby nas w częściowe maszyny, bo ich projekt ma za zadanie połączyć nasz mózg z komputerem. Do tej pory nad pracą NeuraLink rozciągnięto gęstą zasłonę tajemnicy, ale ta została zerwana na ostatniej konferencji. Wygląda też na to, że finalnie firma osiągnęła szereg przełomowych rozwiązań, które pozwoliły na umieszczenie szybkich systemów obliczeniowych w mózgu.

Czytaj też: Salvador Dali pozuje sobie do selfie w muzeum, dzięki sztucznej inteligencji

Według prezesa firmy, Maxa Hodaka firma będzie się starać o zgodę Urzędu ds. Żywności i Leków na rozpoczęcie badań klinicznych na ludziach już w przyszłym roku. Celem jest wywiercenie czterech otworów o średnicy 8 mm w czaszkach sparaliżowanych pacjentów i włożenie implantów, które pozwolą im kontrolować komputery i smartfony za pomocą swoich myśli.

Neuralink, który pozyskał od inwestorów ponad 150 milionów dolarów (w tym co najmniej 100 milionów dolarów od samego założyciela, czyli Elona Muska) obstawia, że ​​miliony ludzi w końcu zdecydują się na cybernetyczną poprawę. Jak twierdzi sam wizjoner:

To zabrzmi dość dziwnie, ale ostatecznie osiągniemy symbiozę ze sztuczną inteligencją. To nie jest obowiązkowe. Jest to rzecz, którą możesz wybrać, jeśli chcesz. To jest coś, co moim zdaniem będzie naprawdę ważne w skali cywilizacyjnej.

Celem Neuralink jest pozostawienie swego rodzaju komputera do czytania umysłu, który siedzi bezpiecznie w czyjejś głowie.

Wszystko to wydarzy się całkiem powoli. To nie będzie coś nagłego, Neuralink będzie miał niesamowitą koronkę neuronową i zacznie przejmować ludzkie mózgi. Zajmie to dużo czasu, a zobaczysz, że nadejdzie.

Obecne rozwiązania Neuralink sprowadzają się do wywiercenie otworów w czaszce, a następnie umieszczenie precyzyjnie w tkance mózgowej przewodów o grubości 1/4 ludzkiego włosa z dziesiątkami elektrod. Ich konstrukcja i skład sprawiają, że są wystarczająco wytrzymałe, aby przejść przez tkankę mózgową. Cały proces jest bezpieczny za sprawą specjalnego robota, który unika uderzeń w naczynia krwionośne i zmniejsza przez to szanse na uszkodzenia mózgu:

Ponieważ rzeczy te są tak cienkie i elastyczne, poruszają się razem z tkanką, zamiast ją rozdzierać.

Jednak same przewody nie są wystarczające. Cały projekt wymaga jeszcze komputera, który wzmacnia sygnał z mózgu. Do tej pory Neuralink wykonał co najmniej 19 operacji na zwierzętach za pomocą swoich robotów i z powodzeniem umieścił przewody, które nazywa „wątkami” z 87% skutecznością. W tajnym laboratorium w Bay Area niedawny pacjent, a mianowicie brązowo-biały szczur wykazał, że projekt rzeczywiście działa, a przewód połączony do wspomnianego komputerka z USB-C przekazywał jego myśli do pobliskiego komputera. Trzask wystrzeliwania neuronów można było usłyszeć przez głośnik, podczas gdy oprogramowanie rejestrowało i analizowało jego aktywność mózgu, mierząc siłę skoków mózgu. Jeden z badaczy stwierdził, że ilość danych od szczura była około 10 razy większa niż ilość, którą dziś mogą zebrać najpotężniejsze dziś czujniki.

Neuralink testuje ponadto swoje rozwiązania na naczelnych, ale do tej pory ujawniło jeszcze wyników tych eksperymentów. Tego tematu nie pominął jednak Elon Musk, mówiąc, że małpa rzeczywiście była zdolna do kontrolowania komputera swoim mózgiem. Zastosowanie tego urządzenia u ludzi ma za zadanie rejestrować aktywność mózgu i przekazywać je do małego urządzenia wszczepionego za uchem, które następnie przesyła dane do komputera. Prezes firmy powiedział, że pierwsze operacje będą miały miejsce w znieczuleniu ogólnym, ale ma nadzieję, że w przyszłości wystarczą miejscowe środki znieczulające.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pacjenci będą mogli wprowadzać słowa do wiadomości tekstowej lub e-mail po prostu myśląc o nich, a także przesuwać kursor za pomocą myszy i poruszać się po stronach internetowych. W przyszłości zastosowanie tego ma rozszerzyć się jeszcze bardziej, a ludzie będą mogli „pobierać” sobie nowe języki lub komunikować się z innymi telepatycznie.

Czytaj też: Fake news wchodzą na nowy poziom – tym razem w Chinach

Źródło: Bloomberg

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej