Aston Martin wreszcie ujawniło swój pierwszy samochód elektryczny Rapide E w wersji, która finalnie trafi do produkcji podczas targów w Szanghaju i już teraz mogę Was uspokoić, że projektanci nie mylili co do słusznego wyglądu jeszcze w 2017 roku.

Najpierw jednak podsumujmy to, co zostało wcześniej ujawnione, ale dopiero teraz potwierdzone. Elektryk Rapide E z aspiracjami do miana sportowego samochodu z napędem na tylne koła może pochwalić się mocą 603 koni mechanicznych i momentem obrotowym rzędu 950 Nm, które pochodzą z dwóch silników. Ogranicza je jednak system, pozwalając na rozpędzenie się do 250 km/h ze sprintem do setki w mniej, niż 4 sekundy.

Napędza je z kolei akumulator o pojemności 65 kWh, który znalazł się tam, gdzie normalnie wstawiono by silnik, czyli pod maską. Otoczone włóknem węglowym albo nawet kevlarem ogniwa pracują przy napięciu 800 woltów, co umożliwia szybkie i wydajne ładowanie przy szybkości powyżej 100 kW. W kwestii zasięgu możemy liczyć na 322 kilometrów na podstawie standardu WLTP.

To jednak wiedzieliśmy wcześniej, a teraz mamy z kolei pewność, jak będzie wyglądał:

Wnętrze równie zachęcające, wszechobecną wręcz skórą:

Tradycyjna deska rozdzielcza została zastąpiona 10-calowym kolorowym wyświetlaczem i zawiera elektryczny odbiornik tacho. Pozwala na odczytania mocy wyjściowej w kilowatach, dzięki czemu można podejrzeć aktualną moc w ramach trzech trybów jazdy GT, Sport i Sport , które kontrolują zarówno moc, jak i właściwości jezdne. Niestety tylko 155 egzemplarzy Rapide E zostanie skonstruowanych na sprzedaż. Zamówienia są teraz otwarte, a „ceny dostępne w aplikacji”

Czytaj też: I.D. Roomzz elektrycznym SUVem Volkswagena na 2021 rok

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!