NASA postanowiła poprosić ludzi na całym świecie o przesłanie im swoich „selfie”. Nikt nie wiedział do czego zostaną wykorzystane, ale kto przejmuje się takimi detalami jak pomaganie agencji rządowej w budowaniu bazy danych… W eksperymencie wzięło udział ponad 100 krajów, przedstawiciele NASA rzucili proste pytanie, które brzmiało w sposób następujący: „Gdzie aktualnie znajdujecie się na świecie?„. Cała akcja okazała się być ogromnym sukcesem i do puli trafiło około 50tyś zdjęć.

W ostatecznym rozrachunku wykorzystano 36 422 fotek i stworzono z nich naszą planetę! Efekt zwala z nóg i budzi ogromny podziw. Rozdzielczość wirtualnej planety utworzonej z mniejszych zdjęć wynosi 3.2-gigapixeli. Gigantyczne dzieło sztuki możecie obejrzeć tutaj.

Swoją drogą, zastanawialiście się kiedyś, czy jest w naszym języku jakieś słowo określające popularne „selfie”? Spotkałem się z wulgarnymi nazwami typu „samo-jebka”, ale nie są one zbyt wysublimowane. Ktoś, kto wymyśli spolszczenie dla słowa „selfie” ma ode mnie piwo!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!