WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Plastikowa gitara Boaz One oferuje aż 50 różnych kombinacji

Jeśli uważacie, że powiedzenie „coś do wszystkiego jest do niczego” ma sporo sensu, to system/gitara Boaz One z pewnością nie będzie dla Was. Jego twórca (Luthier Boaz Elkayam) zdecydował się bowiem na modułowe podejście do gitary, aby uwolnić specjalistów od różnych modeli, które zachowują się inaczej albo mają ciekawe dodatki. 

Czytaj też: Tańsze i lżejsze multitoole od Leatherman w serii ”Free”

Boaz One nie jest oczywiście żadną nowością, bo np. można dać przykład modułowego systemu Somnium, ale ten jest stosunkowo drogi i drewniany (jeśli komuś to przeszkadza). Dlatego też na rynku z pewnością znajdzie się miejsce dla gitary ze wzmocnionego plastiku, który nie robi sobie wiele z ewentualnych zadrapań, a przede wszystkim z warunków pogodowych (ciepła, zimna, czy wilgoci). Omawiany produkt ma przy tym zapewniać „autentyczne odczucie gitary dzięki dodaniu wagi na szyjce.”

Boaz One oferuje aż 50 różnych konfiguracji, choć do klienta dociera w jednym z dwóch wariantów. Pierwszy sprowadza się do możliwie najbardziej minimalistycznej podstawy, a drugi jest już pełnoprawnym korpusem z „pięknym designem”. Resztę roboty odwalają oddzielne moduły, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Masa elektroniki, trzy różne kasety z odmiennym brzmieniem,  odmienne mostki, to tylko wierzchołek góry lodowej.

Na takie cacko wraz z ogłoszeniem cen trzeba jeszcze poczekać, bo jeszcze w tym miesiącu Boaz One trafi na Indiegogo.

Czytaj też: Najbardziej metalowa gitara z… 20 strunami!

Źródło: New Atlas