Wszystko wskazuje na to, że na Czerwonej Planecie znajduje się nie tylko woda w stanie stałym, ale również i ciekłym.

Tym razem gorącej wiadomości nie ogłosiła, jak to zazwyczaj bywa, NASA. Zrobiła to Europejska Agencja Kosmiczna, która przekazała dzisiaj światu, że pod powierzchnią grubego na ok. 1,5 kilometra lodu jest spory zbiornik wodny. Według wstępnych ustaleń jezioro ma dwadzieścia kilometrów średnicy a jego średnia głębokość wynosi zaledwie jeden metr. Jest ono położone w okolicach południowego bieguna Marsa.

Jeśli informacja zostanie w stu procentach potwierdzona, będzie to jedno z najważniejszych kosmicznych odkryć w ostatnim czasie. A już na pewno w odniesieniu do czwartej planety od Słońca. Już w 2004 roku pojawiły się pierwsze przesłanki co do obecności ciekłej wody na Marsie. Wtedy to łazik Opporutnity odkrył niewielkie, kuliste osady, które miały być ku temu przesłanką. Co więcej, naukowcy uważają, że miliardy lat wstecz Czerwoną Planetę pokrywały setki rzek i oceanów.

Aby lekko podgrzać atmosferę związaną z odkryciem, należy wspomnieć, że istnieją mikroorganizmy, które potrafią przeżyć w ujemnej temperaturze. Mowa tu o ziemskich warunkach, a nie wiemy przecież jak mogły wyewoluować ewentualne organizmy zamieszkujące dawniej Marsa. O ile oczywiście kiedykolwiek tam żyły. Jest nawet szansa, iż pod grubą powierzchnią lodu wciąż znajdują się drobnoustroje bądź bardziej zaawansowane organizmy. Aby to sprawdzić trzebaby przewiercić się przez warstę zamarzniętej wody a następnie wprowadzić tam sondę badawczą.

Teraz należy poczekać na kolejne doniesienia, których powinna nam dostarczyć NASA lub ESA. Sprawa obiła się szerokim echem w mediach całego świata, dlatego każda informacja będzie na wagę złota.

[Źródło i grafika: spectrum.ieee.org, popularmechanics.com, ESA] 

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej