WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Podmiot Alphabet ma pracować nad butami śledzącymi naszą wagę

W dzisiejszych czasach wielu wręcz szaleje na punkcie inwigilacji społeczeństwa i śledzeniu nas przez media społecznościowe oraz szpiegujące firmy. Ktoś miałby jednak problem z butami, które śledzą „fitnesowe poczynania” nosiciela?

To właśnie nad nimi ma obecnie pracować Verily, czyli organizacja badawcza Alphabet Inc. będąca jednocześnie konglomeratem firmy Google. Tak przynajmniej wynika z raportu CNBC, według którego Verily poszukuje obecnie partnerów na stworzenie prawdziwie sportowych butów dla każdego maniaka sportu. Do swojego projektu próbuje zachęcić innych jego działającymi prototypami.

Oczywiście najważniejszym powodem produkcji takich butów jest dbanie o nasze zdrowie, ale nie trudno doszukać się w tym również próby utarcia nosa konkurencji. Obecnie rynek „śledzenia kondycji” jest zdominowany przez Apple Watch, za którym plasują się zegarki firmy Fitbit i te raczej niespecjalnie dokładne na bazie Google Wear System. Buty mają jednak przewagę nad zegarkiem – te nosimy cały czas, a na ręku znacznie częściej lepiej prezentuje się tradycyjny, solidny czasomierz.

Takie buty mogłyby np. zaobserwować nagły wzrost masy ciała, sugerujący zatrzymywanie przez organizm wody, co z kolei może być objawem niewydolności serca i tak dalej. Wymieniać można w nieskończoność. Dodajmy do tego kilka czujników (akcelerometr, moduł GPS) i w połączeniu z aplikacją na smartfona będziemy mogli np. wykonać awaryjny telefon do bliskich po poważnym upadku, czy śledzić swoje biegowe sukcesy.

Czytaj też: EKG w Apple Watch ratuje życie

Źródło: Digitaltrends