Takiego aspektu w erze wikingów raczej nie spodziewaliśmy się w grze. Valhalla jednak będzie miała trochę wątków politycznych.
Wydawać by się mogło, że Assassin’s Creed Valhalla będzie jedną z bardziej brutalnych odsłon serii, gdzie liczy się ostry topór, a nie dialogi. Zapowiadana dekapitacja mogłaby na to wskazywać, ale twórcy już wcześniej wspomnieli o zaskakujących elementach.
Jako wikingowie będziemy rozbudowywać swoją osadę. Takie rzeczy już w serii były, ale przy ogłoszeniu gry dowiedzieliśmy się, że przyjdzie nam też zarządzać np. małżeństwami w niej zawieranymi, aby nawiązywać odpowiednie sojusze.
Czytaj też: Za mało Ciri w Wiedźmin 3. Pisarze gry trochę tego żałują
Teraz okazuje się, że Assassin’s Creed Valhalla wchodzi jeszcze głębiej w tego typu tematy. Twórca gry przyznał, że kiedy już gra sprawi, że będziemy mieli powód do ścigania czegoś/kogoś to zostaniemy wciągnięci w świat polityki.
Autor gry zwraca uwagę, że historia inwazji wikingów w tamtych okresie to bardzo ważny moment w całej historii ich przypłynięcia na tamte tereny. Stosunki będą napięte i rzeczywiście w grze przyjdzie nam też podejmować tematy polityczne. Zamiast walki pojawi się negocjacja nad rozwiązaniem danego sporu.
Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News