Kiedy wirus zaatakuje komórkę używa tzw, odwrotnej transkrypcji- replikacja materiału genetycznego zachodzi w odwrotnej kolejności. Prowadzi to do „bałaganu” i tym samym do powstania licznych błędów. Jednakże wirusy wykorzystują to do pokonania naszego systemu odpornościowego.

Proces ten odkryty został w latach 70 ubiegłego wieku i zmienił biologię molekularną. Dzięki niemu naukowcy mogli klonować sekwencję i lepiej zrozumieć działania RNA. Jednakże problem powstawania błędów pozostał do dziś.

Zajęli się nim naukowcy z Uniwersytetu w Texasie. Badania zaczęli oni od odwrotnej transkryptazy, enzymu, który napędza owy proces. Stworzyli oni nowy enzym, RTX, który znacznie zmniejsza ilość powstawianych błędów i poprawia sekwencjonowanie genomu. Metoda z jego wykorzystaniem jest od 3 do 10 razy dokładniejsza.

Jakie to ma znaczenie? Dzięki niemu można kopiować duże ilości RNA znalezione w genomach w postaci transkryptów RNA, które kodują niemal całą naszą fizjologię. Oznacza to, że diagnozy postawione na podstawie genomu mają znacznie większe prawdopodobieństwo na potwierdzenie się.

Źródło: http://www.popsci.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej