Wybierając płytę główną, kierujemy się ilością i rodzajem slotów, typem wyjść na panelu tylnym oraz coraz częściej chipsetem, który umożliwia podkręcenie procesora. Należy jednak pamiętać, że kluczową rolę w kwestii overclockingu CPU i pamięci RAM odgrywa sekcja zasilania, będąca tematem dzisiejszego poradnika.

Wprowadzenie

Jak sama nazwa wskazuje, sekcja zasilania na płycie głównej odpowiada za zarządzanie… energią elektryczną. Oznacza to tyle, że stabilizuje i usuwa wszelkie zakłócenia z energii dostarczanej do wielu komponentów. Ta na płycie głównej odpowiada głównie za moc płynąca do procesora i pamięci RAM z linii 12V (cztero- i ośmio-pinowych wtyczek), więc spoczywa na nich niemała odpowiedzialność. Wszystko ze względu na wrażliwość tych podzespołów na wszelkie wahania napięcia — zwłaszcza po operacji podkręcenia, czy undervoltingu. To właśnie dlatego przy wyborze płyty głównej z chipsetem umożliwiającym OC jakość, sprawność i stopień rozbudowania sekcji zasilania jest niezmiernie ważna.

Ogólnie głównym zadaniem całej sekcji zasilania jest zminimalizowanie (a nawet wyeliminowanie) jakichkolwiek spadków napięcia (vCore) płynącego do procesora, które nazywamy mianemi vDroopów. Jeśli dojdzie do nich w momencie ekstremalnego stopnia podkręcenia, to czeka nas zawieszenie, restart, blue screen, a w najgorszym wypadku wyłączenie systemu. Przepuszczając energię przez fazy zasilania, redukujemy ryzyko wystąpienia vDroopów i uzyskujemy większą stabilność procesora, pamięci RAM oraz elementów układów SOC. W naszych czasach CPU operują na napięciu oscylującym w granicach 1.1 do 1.4 V — im większe wartości, tym wyższa stabilność i temperatury. Jednocześnie rdzeń krzemowy, a dokładnie tranzystory ulegają szybszej degradacji, ale i tak nie powinniśmy się tym martwić na przestrzeni kilku lat.

Budowa

Wbrew wielu przekonaniom sekcja zasilania składa się z faz zasilania, które z kolei buduje kilka elementów. Najważniejszym z nich wydaje się sam kontroler, który dokładnie definiuje ilość komponentów (faz zasilania)  biorących udział w filtrowaniu napięcia. Na nie składają się dławiki, kondensatory oraz MOSFETy, które są najczęściej ukryte w chipie wraz ze sterownikiem pod radiatorem. Dzisiejsze rozwiązania często integrują MOSFETy oraz kontrolery w jednym układzie. Ma to pewne plusy (więcej miejsca na płycie), ale również minusy (łatwiej odebrać ciepło z kilku układów, a nie pojedynczego).

Dławiki, to te prostokątne kostki, które w tym przypadku odpowiadają za przeciwdziałanie nagłym zmianom natężenia prądu. Ich liczba często określa ilość faz zasilania na płycie. Z kolei praca kondensatorów skupia się na gromadzeniu ładunków elektrycznych, co również chroni przed nagłymi skokami. Najbardziej znamienną rolę odgrywają MOSFETy, czyli Metal-Oxide Semiconductor Field-Effect Transistors, ponieważ to one są odpowiedzialne za faktyczne sterowanie napięciem za pośrednictwem wzmocnienia i przełączania sygnałów. Komunikują się również z procesorem, który przekazuje im żądane napięcie. Wtedy to szereg bramek logicznych w MOSFETach układa się w taki sposób, aby spełnić to żądanie, pobierając moc z linii 12V.

Działanie

Wprawdzie głównie założenie sekcji zasilania na płycie głównej już znacie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby przybliżyć jej działanie nieco bardziej. Otóż jest ona odpowiedzialna za zmniejszanie wysokiego napięcia dostarczanego przez linię 12V do poziomu, który będzie w stanie wykorzystać procesor. Moc zostaje przepuszczona przez X faz, jakie posiadamy na płycie, a im jest ich więcej, tym stabilniejsza moc trafi do mózgu naszego komputera. W większości przypadków jeden dławik oznacza jedną fazę, więc po ich liczbie możemy wnioskować, ilu instancyjną sekcję zasilania posiadamy. Producent często podaje je według wzoru ”X+Y”, gdzie ”X”, to ilość faz przeznaczonych dla CPU, a ”Y” – dla pamięci RAM lub układu/elementów SOC.

Należy również pamiętać o kontrolerach faz, które to wyznaczają ich udział w całym procesie. Bo co Wam po 20 fazach, kiedy podpięty pod nie kontroler jest w stanie obsłużyć tylko kilka z nich? Informacje na ten temat najprościej odnaleźć na własną rękę wyszukując kontroler na płycie i wpisując jego nazwę kodową w wyszukiwarkę. Niestety często zdarza się, że producent ukrywa przed klientami rodzaj kontrolerów, ale jednocześnie chwali się ilością faz.

Podsumowanie

W dzisiejszych czasach jakość płyt ze średniego i nawet budżetowego segmentu stoi na naprawdę dobrym poziomie, a zastosowane elementy sekcji zasilania są na tyle wytrzymałe, że nie powinniśmy się o nie specjalnie martwić. Sprawa ma się inaczej, jeśli planujecie ekstremalny overclocking procesora, wtedy warto poświęcić dłuższą chwilę na zapoznanie się z możliwościami sekcji. Te możecie poznać podczas przeglądania testów poszczególnych modeli w sieci.

Partnerem poradnika jest firma Gigabyte

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej