WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Procesor Ryzen 9 3900X nie jest tym najmocniejszym

AMD podczas dzisiejszej prezentacji procesorów Ryzen 3000 mogło tak naprawdę nie ujawnić swojego najmocniejszego układu na rynek konsumencki. Zwłaszcza że procesor Ryzen 9 3900X jest na swój sposób dziwaczny, ponieważ nie zalicza się do Threadripperów, choć ma na swoim pokładzie dwa rdzenie, które oferują po 6 rdzeni. Jak jednak sugerują najnowsze przecieki wraz z wcześniejszymi plotkami – możemy oczekiwać „jeszcze wincyj rdzeniuff”. 

Czytaj też: AMD Radeon RX 5700 przewyższa RTX 2070… podobno

Tak naprawdę teraz nie wiadomo, co stanie się z Threadripperami, które miały u siebie cztery rdzenie krzemowe. Wtedy sprawa była jasna – ich wielkość wymuszała na AMD stworzenie znacznie większej platformy TR4, ale teraz? Teraz sprawa ma się zupełnie inaczej, ponieważ przejście na niższy proces technologiczny, umożliwiło firmie upchnięcie dwóch rdzeni na jeden laminat, który pasuje do chipsetu AM4.

Sam Ryzen 9 3900X jest poniekąd Threadripperem, ale zamiast 16 dostępnych rdzeni oferuje „tylko” 12. Zważywszy na obecność dwóch układów krzemowych, to nie szczyt możliwości, do których może się posunąć firma, wydając wreszcie model z 16 rdzeniami na platformę AM4. Pytanie tylko, czy kiedykolwiek to nastąpi i czy ten układ będzie zaliczać się do rodziny Ryzen 9. Ale ujawnione niedawno zrzuty ekranu mówią same za siebie:

Pewne wątpliwości może jednak budzić samo napięcie. Czy to możliwe, że screenshoty zostały zrobione na platformie testowej, która posiadała Ryzena 9 3900X z odblokowanymi wszystkimi rdzeniami, które do osiągnięcia 4,1-4,25 GHz wymagały aż takiego nakładu energii? Trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne – Threadrippery nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa, co zapowiedziała CEO AMD.

Czytaj też: Test dysku TeamGroup MP34 512 GB na M.2

Źródło: Tech YES City, Videocardz