Przyszłość grania według Microsoftu to wspaniałe miejsce. Co tym razem obiecuje Microsoft?

Jakie mogą być gry wideo w przyszłości? Czy wirtualna rzeczywistość wyprze aktualne sprzęty i będziemy grali tylko w ten sposób? Może te wszystkie gogle wirtualnej rzeczywistości to taka naturalna ewolucja domowej rozrywki? Mieliśmy książki, potem filmy i seriale, teraz gry wideo na komputerach lub konsolach. Być może przyszłość będzie polegała na ciągłym ruchu w wirtualnych światach i VR okaże się rewolucją? A może to rozszerzona rzeczywistość będzie wypełniona produkcjami AAA?

Cóż, cokolwiek byśmy sobie nie wymyślali – na ten moment najbliższe lata będą wyglądały… normalnie. Niestety HTC, Oculusie i Sony… Jeszcze to nie ta pora. Póki co pozostajemy w starej formie grania i jedyne co nas może najbardziej zaskoczyć to streaming. Jego rozwój postępuje bardzo szybko i jeśli ktoś zaoferuje nam naprawdę przyzwoitą jakość, to mieszkańcy Ziemi z regionów z bezproblemowym dostępem do Internetu mogą zmienić swoje nawyki.

Czytaj też: Wpadka wizerunkowa THQ Nordic na 8chan

A co o przyszłości mówi Mictosoft? Firma w ostatnim czasie ucichła, jeśli chodzi o temat streamowania gier. Zapewne prace dalej trwają i więcej dowiemy się na nadchodzącym Game Developers Conference lub podczas E3. Póki co, Phil Spencer z obozu zielonych rozpowiada o swojej miłości do firm, które wykupili oraz o tym, jak ważny jest dla nich rynek PC. Cóż, mam wrażenie, że co roku słyszymy takie zapowiedzi i jedyne co tak naprawdę z nich wynika to pecetowe porty gier z Xboksa. Nie żeby było to coś złego. Szczególnie biorąc pod uwagę to, że są to dobre porty!

Jednak ciągłe gadanie o tym jak bardzo Microsoftowi zależy na tym rynku jest już powoli śmieszne. To zwykła gadka, aby pokazać, że #PCMasterRace jest pamiętany. Tyle. A co Phil mówi o studiach, które niedawno dołączyły pod skrzydła Microsoftu? Xbox Games Studios mają produkować gry takie, jak im się podoba. Nikt z amerykańskiej korporacji ma nie ingerować w prace wszystkich zespołów.

Spencer bardzo cieszy się na widok tych wszystkich zdolnych osób, które nie są ograniczone w żaden sposób. Wspomina nawet, że wszyscy mogą tworzyć gry na takie urządzenia jakie im się podoba. Przyznaje, że ważne jest to, aby dana gra trafiła na sprzęt z idealnym rozwiązaniem w sterowaniu. Przepraszam, ale ktoś tu chyba o czymś zapomniał. Phil, Wasza firma ma politykę według, której gry konsolowe trafiają na PC. Przypominam również o drugich działaniach, które prowadzicie – obsłudze klawiatury i myszki na Xboksie One. Zupełnie nie wierzę w słowa Phila dotyczące wolności sprzętu, na który chcą tworzyć gry producenci.

W takim razie może chodziło o platformy? Czy ktoś wyobraża sobie oddanie jakiejś marki Sony i ich PlayStation? Nie ma na to żadnych szans. „Ale The Outer Worlds powstaje też na PS4!”. Tak, powstaje. Jako produkt Obsidianu, a nie Microsoftu. Tytuł ten zaczął powstawać przed zakupem zespołu deweloperskiego. W ostatnim czasie pojawiły się jednak plotki na temat tajemniczej współpracy Microsoftu z Nintendo… Może tym „urządzeniem” jest… Switch?

Czytaj też: Wczesny dostęp Anthem zaszkodził grze – recenzje mogą wpłynąć na całą sprzedaż

Źródło: wccftech.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!