Wygląda na to, że Deep Silver premierą Metro Exodus pokazało nam, jak dosłownie nie wydawać gry. Choć nie powinniśmy popierać tego, co obecnie gracze robią z marką, wydając jej niepochlebne opinie w wielu systemach recenzenckich (co nie mogło ominąć samego Metro Exodus), to i tak mamy prawo czuć się poniekąd oszukani, bo kiedy z dnia na dzień dowiadujemy się o tak ogromnej zmianie w dystrybucji, to coś tu ewidentnie nie gra.

Nie gra też w samych opakowaniach fizycznych Metro Exodus, z których wynika, że decyzja o przeniesieniu Metro Exodus ze Steama na Epic Games Store z roczną ekskluzywnością, nie została podjęta przed wieloma miesiącami i utrzymana w tajemnicy. Na podstawie najnowszych dowodów możemy dojść do wniosku, że podjęto ją w ostatniej chwili (czytaj – niespełna 3 tygodnie przed premierą gry).

Do sieci trafiły właśnie fotki przedstawiające pudełko Metro Exodus w wersji Aurora, na którym to informacje dotyczące Steama zwyczajnie ukryto pod naklejka wskazującą na Epic Games Store. To z kolei kłóci się z zapewnieniami twórców co do tego, że ta wersja gry będzie dostępna z kluczem aktywacyjnym właśnie na Steama:


Niestety nie udało mi się dotrzeć do pewnych informacji na temat tego, czy kod Steam znajduje się na pudełkach zakupionych w przedsprzedaży i dopiero teraz na półki wlatują jej „epikowe wariacje”. Jeśli znacie odpowiedź na to pytanie, to śmiało dawajcie znać w sekcji komentarzy poniżej!

Czytaj też: Zamieszanie z dostępnością Metro Exodus skrytykował Dmitrij Głuchowski

Źródło: Twitter

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!