WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Książka Anji Royne potrafi zaskoczyć. Recenzja „Z czego zrobiony jest świat”

Anja Royne to norweska fizyczka, która zajmuje się popularyzacją nauki. Przed wydaniem jej najnowszej książki, Royne była dość anonimowym nazwiskiem w świecie literatury, jednak Z czego zrobiony jest świat pokazuje, że powinno się to jak najszybciej zmienić.

Słynny naukowiec Carl Sagan zaproponował kiedyś przedstawienie chronologii istnienia wszechświata w formie kalendarza. Dzieląc go na miesiące, dni, godziny, minuty i sekundy, Amerykanin pokazał, jak wiele wydarzyło się między Wielkim Wybuchem, a narodzinami naszej cywilizacji. Royne zastosowała podobną koncepcję, z tą różnicą, że zamiast perspektywy miesięcy, wybrała dni tygodnia. Tym sposobem w poniedziałek narodził się wszechświat, w piątek – Układ Słoneczny, a pół sekundy przed północą w niedzielę – ludzka cywilizacja.

Ten wstęp stanowi jednak tylko niewielki fragment książki Royne. Później zaczyna się bowiem część poświęcona otaczającej nas materii, która krąży w kosmosie od miliardów lat. Autorka wyjaśnia, jak ludzkość zaczęła wykorzystywać znajdujące się na Ziemi pierwiastki, m.in. żelazo, potas czy kobalt. Przy okazji dowiadujemy się, jaką rolę pełnią one w funkcjonowaniu planety oraz zamieszkującej ją organizmów. Pisarka nie stroni od ciekawostek, urozmaica też rozdziały fragmentami dotyczącymi jej życia prywatnego.

To, co stanowi jedną z największych zalet Z czego zrobiony jest świat, to jej przystępność. Książkę czyta się naprawdę przyjemnie, a autorka opisuje poszczególne pojęcia w taki sposób, by nawet kompletny nowicjusz je zrozumiał. Nie musicie się więc obawiać, że lektura dzieła spod pióra Royne przypomni Wam traumę ze szkolnych czasów. Pisarka zadbała też o to, by do książki nie wkradła się monotonia. Na tyle sprawnie „skacze” po tematach, że w jednej chwili czytamy o procesach, które doprowadziły do powstania Ziemi, w innej – o roli złota w funkcjonowaniu ludzkości, by na koniec przekonać się o scenariuszach dotyczących przyszłości naszej planety.

Bo choć, jak sam tytuł wskazuje, recenzowana książka jest w dużej mierze poświęcona składnikom tworzącym nasze otoczenie, to Royne często wspomina o destrukcyjnym wpływie cywilizacji na Ziemię. Autorka proponuje alternatywy, które mogłyby zapewnić przetrwanie nie tylko naszemu gatunkowi, ale też innym, zamieszkującym Błękitną Planetę. Pod koniec czytelnik może dojść do wniosku, iż Z czego zrobiony jest świat to nie tylko zbiór faktów nt. wszechświata i Ziemi, ale również bardzo długi apel o rozsądne gospodarowanie zasobami.

Trzeba przyznać, że Z czego zrobiony jest świat to przystępna pozycja, która niesie ze sobą naprawdę dużą ilość wiedzy. Anja Royne oferuje bowiem czytelnikom trwającą nieco ponad 200 stron podróż po wszechświecie, która kończy się na Ziemi – a nawet wybiega w rysującą się w szarych barwach przyszłość, na którą będziemy mieli ogromny wpływ.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News