Reklama

Robookręty już na służbie marynarki USA. Będą chronić inne okręty przed cichymi zabójcami

Robookręty już na służbie marynarki USA, trałowce Będą chronić inne okręty przed cichymi zabójcami

PEO USC ogłosiło 22 lipca, że bezzałogowy trałowiec marynarki wojennej UISS uzyskał wstępną zdolność operacyjną (IOC). Oznacza to, że robookręty już na służbie marynarki USA są i najpewniej nie będą ostatnimi, które na nią zawitają.

Pierwsze bezzałogowe okręty trafiły na służbę marynarki USA. To trałowce firmy Textron Systems

To ogłoszenie oznacza, że stan bezzałogowego trałowca jest na tyle zaawansowany, że można przyjąć go już na służbę, ale nadal jego możliwości, skuteczność i działanie będzie stosownie walidowane. Jest to jednocześnie wielki krok i znaczący kamień milowy w dążeniu do stworzenia hybrydowej floty z załogą i bez załogi dla Marynarki Wojennej USA.

Pomogła w tym firma Textron Systems, która opracowała tego bezzałogowego trałowca, który jest bezzałogowym i półautonomicznym okrętem nawodnym, mogącym poszukiwać podmorskich min akustycznie i magnetycznie. Po osiągnięciu pełnej gotowości operacyjnej zastąpi okręty trałowe Marynarki Wojennej klasy Avenger oraz śmigłowce MH-53E Sea Dragon i zawalczy o 100% bezpieczeństwo szlaków od min.

Czytaj też: Będzie chronił USA przed wrogimi pociskami. 3,28 miliardów na pocisk przechwytujący NGI

Z oficjalnych informacji wynika, że jego silniki diesla oraz zbiorniki paliwa pozwalają na przepłynięcie do 140 km i operowanie na otwartych wodach przez ponad 20 godzin. Do pracy wykorzystuje kilka rodzajów sonarów, systemy neutralizacji min, zestaw do rozpoznania i nadzoru oraz nieśmiercionośne systemy uzbrojenia.