WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Rosyjska Marynarka testowała swoje nuklearne możliwości bojowe

Marynarka Rosji ma za sobą naprawdę ciężkie dwa tygodnie, podczas których przeprowadziła testy zdolności kraju zarówno do powstrzymania, jak i wyprowadzenia ataku nuklearnego.

Pierwszą częścią rosyjskich ćwiczeń było masowe zwrócenie ośmiu okrętów podwodnych z moskiewskiej Floty Północnej z pozycji obronnej do atakującej w zaledwie tydzień. Te były typem okrętów szturmowych, które podczas działań wojennych mają za zadanie chronić znacznie cenniejsze okręty przed przeciwnikiem.

Drugą częścią była seria prób rakietowych. Pierwszy test dotyczył starzejącego się okrętu K-44 Ryazan, który wystrzelił z powodzeniem pocisk balistyczny SS-N-18 „Stingray” o zasięgu 6400 kilometrów i do siedmiu głowic nuklearnych o masie 200 kiloton. Pocisk, który został uzbrojony w fałszywą głowicę, przeleciał Rosję i wylądował w rosyjskim regionie arktycznym. W teorii miały zostać wystrzelone dwa Singraye, ale jednego z nich odwołano z niewyjaśnionych problemów.

Drugi test przeprowadził zupełnie nowy okręt podwodny klasy Borei Knyaz Vladimir („Hrabia Vladimir”) i ten podobno zakończył się sukcesem. Wzięła w nim udział rakieta balistyczna SS-N-32 Bulava. Atrapy głowic biorących udział w tym ćwiczeniu podróżowały w przeciwnym kierunku niż poprzedni test, lądując na poligonie Kura na półwyspie Kamczatka.

Podobnie jak USA, Rosja utrzymuje triadę nuklearną z wyposażonymi w stosowne głowice bombowce oraz okręty podwodne, które uzupełniają międzykontynentalne pociski balistyczne. Te testy miały za zadanie wykazać skuteczność tego ostatniego elementu.

ŹRÓDŁO: Popular Mechanics