O ile warunki panujące tuż przy powierzchni są dla nas dość łagodne, tak problemy zaczynają się w wyższych warstwach atmosfery. Szczególnie nieciekawie robi się, gdy miniemy niską orbitę okołoziemską. Zmiany ciśnienia, temperatura i promieniowanie kosmiczne doprowadzają do śmierci żywych organizmów w kilkadziesiąt sekund. Okazuje się jednak, że nie każde zwierzę ucierpi, jeśli zostanie wystawione na promieniowanie.

Należy zaznaczyć, że mówimy o organizmach trochę bardziej zaawansowanych niż np. niesporczaki słynące ze swojej odporności. W tym przypadku chodzi o myszy, a dokładniej, ich samice. Badania przeprowadzone przez zespół naukowców z kilku amerykańskich uczelni wykazały, że mózgi tych zwierząt nie wykazują efektów ubocznych wywołanych wystawieniem na działanie promieni kosmicznych.

Na skutek przeprowadzonej symulacji samce odznaczały się zmianami w zachowaniu – był u nich zauważalny spadek towarzyskości, problemy z pamięcią i zachowania lękowe. W przypadku samic takie zjawiska nie wystąpiły. Co ciekawe, różnice pojawiły się też na poziomie mózgu. Męskie osobniki, w przeciwieństwie do żeńskich, utraciły część synaps nerwowych oraz pojawiły się u nich komórki zapalne.

Autorzy badania wysunęli dość odważną tezę zakładającą, że nawet wśród ludzi może występować taka zależność. Nie oznacza to oczywiście, że od teraz NASA będzie wysyłać kobiety na orbitę bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Taka wiedza może się jednak przydać w przyszłości, m.in. podczas ponownego zdobywania Księżyca bądź kolonizacji Marsa.

[Źródło: digitaltrends.com; grafika: laboratoryequipment.com]

Wkrótce możliwe będzie przewidzenie wystąpienia chorób genetycznych

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!