Reklama

Samochód Alpine na wodór. Alpenglow spala ten gaz, jak tradycyjny silnik

Samochód Alpine na wodór, Alpenglow

Kiedy myślimy o wodorze w motoryzacji, zwykle mamy przed oczami elektryczne samochody z właśnie wodorowymi ogniwami paliwowymi, które odpowiadają za zasilanie silników. Zaprezentowany właśnie najnowszy samochód Alpine na wodór jest jednak inny, bo Alpenglow stawia na silnik spalinowy, ale spalający nie olej napędowy i nie benzyne, a właśnie wodór.

Alpenglow to wyjątkowy samochód Alpine na wodór, ale tylko koncepcyjny

Alpenglow to przykład zdecydowanie futurystycznego i nowoczesnego samochodu, który nie może nie być koncepcyjnym projektem. Jego niskie zawieszenie, ewidentnie lekka konstrukcja oraz sportowy sznyt, nawiązujący do A110 są tego jednoznacznym wyznacznikiem. Koncept wyróżnia się też przezroczystym tylnym aktywnym spojlerem oraz przezroczystymi elementami kabiny i choć te wizualne dodatki zostaną zapewne zapomniane, to szczególną uwagę powinniście zwrócić na światła. Ich sygnatura będzie bowiem stosowana w kolejnych samochodach Alpine.

Czytaj też: Klamka zapadła. Unia Europejska podjęła decyzję o zakazie sprzedaży aut spalinowych

Jednak to nie wygląd, a układ napędowy sprawił, że Alpenglow doczekał się uwagi medialnej. Doczekał się bowiem spalinowego silnika na wodór, który jest przechowywany w dwóch cylindrycznych zbiornikach pod ciśnieniem 700 barów. Podczas spalania tego wodoru w tradycyjnych tłokach, zastosowany tutaj silnik nie generuje praktycznie nic poza parą. Ten model nie trafi jednak do sprzedaży i tyczy się to również silnika tego typu.