WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Satelita uchwyciła start chińskiej rakiety na morzu

Pisaliśmy Wam wprawdzie o tym, że Chiny wykonały pierwsze na świecie uruchomienie rakiety na morzu w ciągu pięciu lat, która poleciała sobie w stronę orbity, ale dopiero teraz dotarło do nas specjalne nagranie. Okazało się, że jedna satelita uchwyciła jej start. 

Czytaj też: Foxconn może przenieść produkcję dla Apple poza Chiny

Ciekawą perspektywę na start zapewniła nam satelita Jilin-1, która na wysokości około 550 kilometrów i przy prędkości 7,9 km/s znalazła się w odpowiednim miejscu i o odpowiednim czasie. Nie był to jednak przypadek, bo ktoś zapewne zmanipulował tor jej lotu. Jilin-1 krąży bowiem na niskiej orbicie okołoziemskiej, okrążając naszą planetę co około 90 minut, ale zawsze w innym miejscu.

Satelita do obserwacji Ziemi Jilin-1 był jednym z dziewięciu na orbicie wykonanych przez Changguang Satellite Technology Co. Ltd., komercyjną spółkę należącą do Chińskiej Akademii nauk. Konstelacja Jilina składa się z optycznych i wideo satelitów obserwacji Ziemi, które dostarczają klientom dane teledetekcyjne do zastosowań związanych z leśnictwem, użytkowaniem gruntów, transportem morskim, zasobami naturalnymi, środowiskiem i planowaniem miejskim. Co ciekawe, ich flota powiększyła się wraz ze startem nagranej rakiety do 10, ponieważ kolejna z nich znalazła się na pokładzie tej 20,8-metrowej rakiety.

Jak pisaliśmy już wcześniej:

Zdolność do wystrzeliwania rakiet z morza, a nie tylko lądowania, jest pożądana z kilku powodów. Najważniejszym z nich jest fakt, że rakiety mogą startować w okolicy równika, co wiąże się z szeregiem usprawnień. Ze względu na to, że z tej okolicy rakiety rozwijają wyższą prędkość z łatwością, firmy mogą obciąć koszt paliwa, którego na pokładzie znajduje się mniej, co z kolei zmniejsza wagę rakiety.

Czytaj też: Chiny zamierzają umieścić w przestrzeni kosmicznej elektrownię słoneczną

Źródło: Spectrum