Podczas zeszłorocznych targów SEMA Mopar zaprezentował podkręconą V8 wyjętą prosto z Dodge Chargera o mocy 707 KM o nazwie Hellcrate. W tym roku producent ustawił poprzeczkę jeszcze wyżej i postawił na jednostkę inspirującą się silnikiem Hellcat, która jest pierwszą tak mocną jednostką od producenta OEM.

Dzisiejszy główny bohater to silnik Hellephant od Mopar o mocy 1000 koni mechanicznych, który może pochwalić się momentem obrotowym wynoszącym prawie 1300 (dokładnie 1288) niutonometrów. Podstawą dla tej jednostki był wspomniany Hellcat, którego nie ominęły jednak modyfikacje. Mopar powiększył cylindry oraz  tłoki, co w rezultacie zwiększyło pojemność z 6,2-litrów do okrągłych 7 litrów. Zmienił również materiał, stawiając na aluminiowe bloki używane np. w wyścigowym modelu Dodge Challenger Drag Pak, co obniżyło wagę o kilka funtów. Hellephant dostał nawet nową turbosprężarkę, a nawet niestandardowy zestaw tłoków kutych oraz zawory z 880-konnej V8 z Dodge Challenger Demon.

Co tu dużo mówić, ten silnik to istny hołd w stronę marki Dodge, więc musiał znaleźć się w jednym z tych samochodów. Nowym domem dla niego został Dodge Charger z 1968 roku, łącząc go z sześciobiegową skrzynią manualną i nieco odświeżonym designem karoserii. Sam silnik Hellephant trafi do sprzedaży w przyszłym roku, ale jego cena nie została jeszcze ujawniona.

Czytaj też: Dodge Charger, który Dodge Chargerem nie jest

Źródło: Popular Mechanics

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!