WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test Skagen Falster 3. Ciężko o ładniejszy zegarek z Wear OS

Z zegarkami Skagen z serii Falser miałem okazję wielokrotnie spotkać się na różnego rodzaju targach i prezentacjach. Delikatnie mówiąc – szału nie było. Są jednak powszechnie uważane za najładniejsze zegarki z Wear OS na rynku. A może faktycznie coś w tym jest? I jak sprawuje się dzisiaj piąta generacje zegarków Grupy Fossil? Sprawdźmy.

Zestaw i specyfikacja

Skagen Falster 3 jest sprzedawany w dokładnie takim samym białym pudełku jak pozostałe zegarki marek Grupy Fossil. W środku, obok zegarka i pakietu instrukcji, znajdziemy ładowarkę z końcówką USB.

Testowany zegarek pochodzi ze specjalnej kolekcji X by KYGO. Co ciekawe, informacji o tym nie znajdziemy na pudełku. Konkretne oznaczenie modelu to SKT5202.

Specyfikacja:

  • koperta o średnicy 42mm i grubości 11 mm,
  • wodoszczelna konstrukcja 3 ATM,
  • wymienny pasek o szerokości 22mm,
  • ekran AMOLED o średnicy 1,3 cala, dotykowy,
  • układ Qualcomm Snapdragon Wear 3100, 8 GB pamięci wbudowanej, 1 GB pamięci RAM,
  • łączność NFC, GPS, pulsometr, akcelerometr, żyroskop,
  • wbudowany głośnik i mikrofon do prowadzenia rozmów,
  • łączność Bluetooth 4.2, Wi-Fi,
  • kompatybilny z Androidem 6.0 lub nowszym lub iOS 10.0 lub nowszym,
  • system Wear OS,
  • cena: 279 euro (testowana wersja), 1274 zł (wersja ze skórzanym paskiem).

Nooo… może to faktycznie najładniejszy zegarek z Wear OS?

Zegarki mają to do siebie, że w zasadzie dopiero po założeniu ich na rękę zaczynamy doceniać ich wygląd. Skagen Falster 3 idealnie to obrazuje. Do tej pory widywałem go tylko w jasnym otoczeniu wystaw. Przy tłumie ludzi i masie innych zegarków dookoła. To zupełnie inna perspektywa niż wyjęcie zegarka z pudełka w domowym zaciszu i założenie go na rękę. I przyznaję bez bicia – Falster 3 to faktycznie może nie najładniejszy, ale zdecydowanie jeden z ładniejszych zegarków z Wear OS.

Minimalizm i symetria to właściwie wizytówka marki. Co możecie zobaczyć na przykładzie moich innych zegarków Skagena. To samo jest w przypadku Falstera 3. Tarcza, choć równie okrągła jak w innych zegarkach jest jakoś bardziej okrągła. Ramka wokół ekranu, choć w zasadzie tak sam jak we wszystkich innych zegarkach Grupy Fossil, jest jakaś mniejsza. Przyciski i koronka na prawym boku choć identyczne jak w innych zegarkach z Wear OS jakoś bardziej miękko się wciskają i obracają… Zwyczajnie jest tutaj ten trudny do zdefiniowania pierwiastek zajebistości, z którym nie da się wygrać.

Bardzo efektownie wygląda mocowanie paska. Na dwóch, nieco odstających zaczepach, ale sam mechanizm zdejmowania go jest bardzo prosty. Po obu stronach znajdziemy zapadkę, którą wystarczy przesunąć i wyjąć zawias. Pasek można wymienić na dowolny inny o szerokości 22mm. Jego wadą, bo tak, są tu wady, jest powierzchnia. To matowa guma, która jak szalona przyciąga kurz, pył i materiał z ubrań. W zasadzie nim się obejrzycie pasek jest już brudny. Trochę pomaga zwykłe przepłukanie go wodą.

Zaletą paska są drobne akcenty wizualny. Wycięty X oraz logo X by Kygo to potwierdzenie współpracy z marką o tej samej nazwie w procesie tworzenia zegarka. Może to temu jest taki ładny?

Warto też dodać, że logo Skagen jest widoczne w zasadzie tylko na klamrze paska. Jest też wydrukowane na deklu zegarka, ale siła rzeczy, na co dzień go nie widać.

AMOLED jak zawsze piękny i bardzo efektowne tarcze

Ekran AMOLED w Flasterze 3 to ten sam panel, który znajdziemy w innych zegarkach 5. generacji Grupy Fossil. Ciężko jest go wymienić na coś lepszego, co pewnie wiązałoby się z większym zużyciem energii. Choć i tak w stosunku do Falstera 2 wyświetlacz urósł z 1,19 do 1,3 cala średnicy.

Ekran charakteryzuje się perfekcyjną czernią, dużą jasnością i ładnymi, nasyconymi kolorami. Jest czytelny w każdych warunkach, nawet w silnym słońcu. Do tego oferuje praktycznie maksymalne kąty widzenia. Niczego nie można też zarzucić reakcji na dotyk, która jest praktycznie taka sama jak w smartfonach. Lepszy ekran w zegarku znajdziemy w zasadzie chyba tylko w Apple Watchu.

Każda marka Grupy Fossil dodaje do zegarków z Wear OS coś od siebie. W przypadku Skagena są to tarcze. Bardzo oszczędne, minimalistyczne, ale świetnie wyglądające. Podobnie jak sam zegarek, są oparte na jak największej symetrii.

Wear OS ze wszystkimi zaletami i wadami

Czasami mam ochotę porządnie mocno bić kogoś z Google’a za to jak traktowany jest Wear OS. A w zasadzie jak nie jest traktowany. Mam wrażenie, że system zatrzymał się w miejscu i nikogo to nie obchodzi. Co prowadzi do kilku irytujących wad.

Już na starcie złapał mnie problem z parowaniem, bo po tym jak zainicjowałem ręcznie parowanie, zegarek i smartfon postanowili sparować się automatycznie. Co doprowadziło do zawieszenia procesu i konieczności wykorzystania zasady – do trzech razy sztuka.

Wear OS zazwyczaj, przynajmniej w moim przypadku, działa jak złoto. Ale czasami trafi się TEN dzień… Kiedy zegarek choć pokazuje aktywne połączenie, podobnie jak aplikacja Wear OS na telefonie, to nie przesyła powiadomień. Albo też w ogóle nie widzi połączenia i nie bardzo chce je widzieć. Jako doświadczony użytkownik mogę śmiało powiedzieć – ten typ tak ma i to szybko minie. Ale nowego użytkownika może to irytować.

Z drugiej strony Wear OS to ogrom zalet. Od kwestii wizualnych, takich jak multum tarczy do wyboru. Przez pełną integrację ze smartfonem, co pozwala na odpowiadanie na wiadomości z różnych aplikacji, usuwanie maili, czy nawet prowadzenie rozmów prosto z zegarka. Co działa naprawdę dobrze i z przyzwoitą jakością i głośnością dźwięku w obie strony. Aż po śledzenie aktywności fizycznej. Jak choćby możliwość dokładnego rozpoznawania ćwiczeń z oznaczeniem typu ruchu (np. wyciskanie) i łatwe prowadzenie dzienników treningowych. Lepiej robią to tylko dedykowane zegarki sportowe takich marek jak Polar. Ale już sorry, ale Huawei tego nie potrafi.

Skagen Falster 3 zaskakuje sprawnością działania

Szczytem szczytów Wear OS jest parowanie z nowym smartfonem. Choć tutaj zdaję sobie sprawę z tego, że dla normalnego użytkownika to nie będzie stanowiło problemu. Ale jeśli ktoś często używa innych telefonów, każdorazowe parowanie zegarka jest uciążliwe. Najpierw trzeba go przywrócić do ustawień fabrycznych, a potem przejść cały proces parowania.

Na szczęście w nowych zegarkach nie trwa to długo. Jeszcze dwie generacje temu taka operacja potrafiła trwać nawet ponad pół godziny. W przypadku Falstera 3 to kwestia kilku minut. Po sparowaniu zegarek jest praktycznie od razu gotowy do użytkowania. Musimy tylko przejść przez irytujący samouczek.

W codziennym użytkowaniu Falster 3 działa bez najmniejszych zarzutów. Animacje są płynne, przewijanie list bezproblemowe. W zasadzie wszystko mamy dostępne na już.

Dwa dni działania? Potrzymaj mi ładowarkę

Czasy zegarków z Wear OS, które trzeba ładować co wieczór odeszły w nie pamięć. Choć producent deklaruje pełną dobę działania, nie trzeba w zasadzie żadnych wyrzeczeń aby Falaster 3 spokojnie wystarczył na dwa dni pracy. Może nie dwie doby, ale do wieczora drugiego dnia będzie działać bez problemu.

Dodając do tego oszczędność np. w postaci wyłączenia łączności na noc lub podświetlenie ekranu tylko po jego odblokowaniu, ten czas spokojnie można rozciągnąć do trzech dni. Jak na Wear OS to bardzo duży postęp.

Czas ładowania niezmiennie jest wzorowy. Akumulator naładujemy do pełna w ok godzinę. Bez zmian pozostał wypukły dekiel zegarka, dzięki czemu lepiej trzyma się on ładowarki.

Piękny, elegancki, szybki – Skagen Falster 3

Falster 3 to już kolejny zegarek z Wear OS ze stajni Grupy Fossil, którego mam okazję używać. Spodziewałem się, że będzie nudno, ale zdecydowanie tak nie było. Przede wszystkim ze względu na wygląd zegarka i specjalnie przygotowane tarcze. Dzięki temu codzienne patrzenie na niego było nowym doświadczeniem. A jest na co patrzeć i faktycznie zwracam honor wszystkim, którzy uważają Falastera 3 za najładniejszy zegarek z Wear OS.

5. generacja zegarków Grupy Fossil to nadal najlepszy sprzęt z War OS jaki można kupić. Pod kątem sprzętowym nie można im niczego zarzucić. Flaster 3 jest mocno wyposażony i oferuje bardzo ładny, czytelny w każdych warunkach ekran. Problemem jest Wear OS, który… jest jaki jest. Bywa kapryśny i zdarzają mu się zdecydowanie gorsze dni. To może zniechęcić niektórych użytkowników, ale jako już wieloletni użytkownik, można z tym żyć.

Skagen Falster 3 to kolejna solidna propozycja dla osób, które szukają nowoczesnego, ale jednocześnie bardzo dobrze wyglądającego zegarka. Jeszcze gdyby tylko był delikatnie tańszy…