Naukowcy z Nowej Zelandii przeanalizowali nawyki żywieniowe tysięcy starszych osób z chorobami sera i prezentując swoje wyniki zaskoczyli wiele ludzi. Okazuje się, że należy skupić się na spożywaniu zdrowej żywności a nie unikaniu tej która jest uznawana za szkodliwą. Tylko w ten sposób można zmniejszyć prawdopodobieństwo uniknięcia zawału serca czy udaru mózgu.

Główny naukowiec,  Dr. Ralph Stewart, komentuje:

Spożywanie zdrowej diety ma działanie ochronne, natomiast „złe” jedzenie nie powoduje żadnych szkód.

Z tym zdaniem w szczególności nie zgadzają się dietetycy, ale spójrzmy na fakty. Naukowcy przez cztery lata obserwowali i prosili różne osoby o wypełnianie ankiet. Łącznie sprawdzono 15 tysięcy osób z 39 krajów. Ich średni wiek wynosił 67 lat. Okazuje się, że 7% osób będących na zdrowej, śródziemnomorskiej diecie miało atak serca, udar mózgu lub zmarło. W przypadku osób będących na tzw. zachodniej diecie, ten procent wynosił 11%. Ta pierwsza bogata jest w owoce, warzywa, ryby. Ta druga zawiera słodkie desery, mięsa i smażone potrawy, czyli dużo „złej” żywności. Autor artykułu zauważył także brak związku tych chorób z małymi ilościami niezdrowego jedzenia zawierającego węglowodany, cukry czy będącego głęboko smażonego.

Podsumowanie jest jedno – małe ilości „niezdrowej” żywności to nic niebezpiecznego. Jednakże nie zostało określone, ile dokładnie oznacza słowo „małe”. Do swojej zdrowej diety możecie więc dorzucić fast foody, czy słodkie przekąski, jednakże pamiętajcie żeby z nimi nie przesadzać.

[źródło: drugs.com; zdjęcie: Burger Joint via photopin (license)]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej