Kiedy energia przechodzi z jednej formy do drugiej, do otoczenia wydostaje się ciepło. Efekt tego procesu udałoby się wykorzystać, gdyby ta wysoka temperatura została ponownie użyta. Naukowcom udało się znaleźć rozwiązanie problemu.

Minerał, który ułatwiłby przetwarzanie ciepła na elektryczność, to skutterudyt. Składa się głównie z kobaltu i różnych ilości niklu oraz żelaza. Jest on dość rzadko spotykany w przyrodzie, jednak pracownicy NASA przekonują, że znaleźli sposób na jego pozyskiwanie.

Skutterudyt wykorzystywano już kilkadziesiąt lat temu, m.in. do zasilania sond Voyager 1 i 2, które potrzebowały źródła zasilania działającego bez dostępu do światła słonecznego. Minerał umożliwił wytwarzanie energii elektrycznej z ciepła powstałego podczas rozpadu izotopu promieniotwórczego.

Powszechne wykorzystanie skutterudytu ma nastąpić bardzo szybko, bo nawet za trzy miesiące. Pomysł może się okazać strzałem w dziesiątkę. Wyobraźcie sobie, np. ładowanie akumulatora samochodowego z wykorzystaniem ciepła z układu wydechowego. Brzmi nieźle, czyż nie?

Źródło: digitaltrends.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!