Bezzałogowy statek kosmiczny New Horizons wysłany przez NASA zbliża się do swojego noworocznego celu. Chodzi o najdalszy obiekt, jaki kiedykolwiek badano – zamrożony relikt Układu Słonecznego oddalony o 6,4 miliarda kilometrów od Ziemi. Ultima Thule ma wielkość amerykańskiej stolicy, Waszyngtonu i orbituje w Pasie Kuipera, ponad półtora miliarda kilometrów za planetą karłowatą, Plutonem. 

Najbliższe podejście statku kosmicznego do tej ogromnej skały nastąpi 1 stycznia. Do tego czasu to, jak wygląda i z czego jest zrobiona, pozostanie tajemnicą. Alan Stern, główny badacz projektu w Southwest Research Institute powiedział, że „Jest to kapsuła czasowa, która zabierze nas w przeszłość o cztery i pół miliarda lat, aż do narodzin Układu Słonecznego”.

Kamera na pokładzie statku kosmicznego New Horizons skupia się obecnie na Ultima Thule, dzięki czemu naukowcy mogą lepiej poznać jej kształt i ustawienie. Dzień przed osiągnięciem celu naukowcy powinni być w stanie dokładniej zobaczyć obiekt. Komunikacja z sondą, która jest niezwykle daleko, trwa sześć godzin i osiem minut w każdą stronę. Obecnie New Horizons kontynuuje podróż przez kosmos z prędkością 51 500 kilometrów na godzinę, przemierzając prawie milion kilometrów dziennie. Wystrzelony w 2006 roku statek w czasie swojej podróży uchwycił wiele niespotykanych obiektów, m.in. wykonał niezwykłe obrazy Plutona, mijając go w 2015 roku.

[Źródło: phys.org]

Czytaj też: Pluton, tak samo jak Księżyc, powinien zostać planetą

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!