WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

SpaceX chce dotrzeć na Marsa. Skąd wziął się sukces tej firmy?

Uruchomienie kosmicznych taksówek byłoby kamieniem milowym w kwestii komercjalizacji kosmosu, która stanowi jedno z założeń Elona Muska, twórcy potęgi SpaceX.

W wieku 30 lat, Musk zebrał już spory kapitał dzięki sprzedaży PayPal oraz jego poprzedniego dzieła – Zip2. W 2001 r. rozpoczął spotkania z G. Scottem Hubbardem, który był zaangażowany w starania NASA w kwestii dotarcia na Marsa. Musk za cel postawił sobie wyhodowanie na Czerwonej Planecie róży i pokazanie jej światu.

Czytaj też: Czym są te tajemnicze struktury na Marsie?

Problem w tym, że najpierw trzeba byłoby przetransportować ludzi na Marsa, a do tego konieczne było stworzenie rakiety zapewniającej taką możliwość. W ten sposób powstała SpaceX. Po katastrofie promu Columbia, NASA skupiła się na powrocie astronautów na Księżyc, ale wciąż istniała konieczność kursowania w stronę ISS. Pilotażowy projekt z 2005 r. pomógł prywatnym firmom rozwijać technologię, która by to umożliwiła.

Od 2010 roku NASA wydała 6 miliardów dolarów, aby pomóc przedsiębiorcom dostarczyć ludzi na orbitę, a największymi odbiorcami tych kwot były SpaceX i Boeing. Agencja planuje wydać kolejne 2,5 mld na zakup 48 miejsc w ramach 12 różnych lotów. W przeliczeniu będzie to ok. 50 mln za przelot, co okazuje się znacznie niższą kwotą niż w przypadku opłat na rzecz Rosji.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

SpaceX, w odróżnieniu od konkurentów, nie korzystała ze starych technologii, lecz tworzyła wszystko od nowa. Kalifornijska firma ma teraz 6000 pracowników, którzy pracują nawet 60-90 godzin tygodniowo. W międzyczasie ich szef, Elon Musk, niejednokrotnie udowadniał, że jest dość kontrowersyjną postacią. Poza publicznym paleniem mairhuany, miliarder budził wzburzenie w związku z jego wpisami na Twitterze. Być może to właśnie zacięcie Muska jest jedną z przyczyn jego sukcesu.