Tak przynajmniej twierdzi serwis DigiTimes, który zajmuje się monitorowaniem obecnej na rynku sytuacji. Podawane przez niego informacje sprawdzają się naprawdę często, dlatego nie powinniśmy ich bagatelizować. Jednakże nie oznacza to, że powinniście natychmiast wykupić cały zapas dysków SSD ze sklepów.

Łowcy okazji z pewnością zauważyli, że ceny większości dysków SSD spadły nawet o połowę na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy. Wszystko przez nadmierne dostawy kości pamięci NAND. Ostatecznie doszło do tego, że 120 GB wersje tradycyjnego nośnika na interfejs SATA III kupimy już za 130 złotych. Jasne – te może i nie będą zachwycać pod kątem operacji IOPS, czy losowego odczytu, ale w porównaniu do HDD i tak będzie to różnica warta swojej ceny. Niestety ich niski poziom nie będzie utrzymywał się w nieskończoność.

Według serwisu DigiTimes zapotrzebowanie na kości NAND nieustannie wzrasta od kilkunastu tygodni, dlatego też spadek cen za jedną kość z tygodnia na tydzień (choć nadal występuje) maleje. Powodem jest rozwijający się rynek mobilny oraz sama popularność nośników wśród użytkowników PCtów. Zasoby magazynowe również topnieją, dlatego wszystko wskazuje na to, że w czerwcu cena zacznie się stabilizować… aby na przestrzeni następnych miesięcy nadal zaliczać skromne spadki. Oczywiście o ile zapotrzebowanie na SSD nagle nie wzrośnie, a dostawy nie  zostaną uszczuplone.

Złą wiadomość mam niestety dla wszystkich planujących ulepszenie swojej maszyny pod kątem pamięci operacyjnej. Niestety na rynku nadal panuje niedostatek umieszczanych na nich kości DRAM, dlatego cena m.in. modułów DDR4 będzie nieustannie rosnąć.

Źródło: Guru3D 

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!