Społeczność Apex Legends rośnie bardzo szybko. Nic zatem dziwnego, że gracze rozpoczęli tworzenie własnych historii.

Osoby, które grają w gry sieciowe zazwyczaj dzielą się na dwie grupy. Mamy takich, którzy mają kompletnie gdzieś jaka jest historia danego bohatera, jaka jest jego orientacja seksualna, w co wierzy itd. Druga grupa za to wprost uwielbia tego typu tematy i czasem potrafi spędzić więcej czasu na czytaniu opowieści o postaciach, niż grać we wspomniane tytuły.

Czytaj też: Wiosenne przeceny w sklepie Ubisoft na ponad 500 ofert

Zanim jednak dana gra doczeka się takich opowieści, to musi odnieść sukces. Tego nie można odmówić Apex Legends. Do tego, tego typu tytuł musi również mieć bohaterów, którzy są… czystą kartą. Musimy o nich wiedzieć absolutne minimum, co pozwoli naszej społeczności na dopisaniu sobie własnej historii. Apex Legends spełnia również i to założenie.

Jeśli zatem informacja o tym, że Bloodhound nie jest ani „nią” ani „nim” nie robi na Was żadnego wrażenia, to nie znajdziecie w dziełach społeczności nic ciekawego. Jeśli jednak już chcecie wiedzieć więcej, to powinniście dołączyć do społeczności gry w rożnych serwisach. Swoją drogą, jeśli ktoś zaraz powie, że przecież Bloodhound jest w polskiej wersji określony jako kobieta, to… dotyczy to tylko naszej wersji. Nie mamy bowiem odpowiedniego słowa, które przedstawiłoby tropiciela lub tropicielkę jako osobę pozbawioną płci.

Co już tworzą fani Apex Legends? W serwisie Tumblr mamy już sporo dzieł fanów. Oto wizja Bloodhounda bez maski, autorstwa chokiio.

Oprócz tego, pojawia się coraz więcej historii o bohaterach gry. Co ciekawe, największą popularnością cieszą się fanfiki opisujące jakoby Mirage i Bloodhound mieli się ku sobie. Tego typu historii jest coraz więcej i pokazują one, że społeczność „wyznawców” gry już się pojawiła. Electronic Arts może powoli myśleć o sprzedawaniu gadżetów ze swojego najnowszego (jedynego?) hitu. Tak samo jak robi to Blizzard ze swoim Overwatchem.

Jedynym problemem takich sytuacji jest tylko to, że Respawn czy Electronic Arts mogą kompletnie zmienić wizję graczy. Wszystkie opowieści nagle przestaną mieć znaczenie i trzeba będzie się dostosować do oficjalnej wersji. Część osób się tym przejmie, a pozostali będą mieli to gdzieś.

Czytaj też: Netflix stworzy adaptacje gry Dragon’s Dogma

Źródło: kotaku.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!