Przed kilkoma dniami dowiedzieliśmy się, że jedyny na świecie egzemplarz 1967 Shelby GT500 Super Snake trafi na licytacje podczas imprezy Mecum Kissimmee. Początkowo jego wartość szacowano na około 1,1 miliona dolarów, ale finalny wynik przebił to dwukrotnie!

Ten Shelby GT500 Super Snake powstał przed wieloma latami w ramach współpracy z firmą Goodyear tylko po to, aby promować w nim nową linię wyścigowych opon. Musiał więc wykazać się nie lada mocą, która zaprezentowałaby nową serię ogumienia Thunderbolt w najlepszym świetle. Dlatego też pod jego maską znalazła się wyścigowa V8 o tej samej specyfice, co obecna jednostka w samochodzie GT40 MkII, który wziął udział w wyścigach La Mans.

Pierwotnie Shelby GT500 Super Snake miał powstać w nakładzie 50 egzemplarzy, ale nie był na tyle opłacalny, że Ford zdecydował się odłożyć projekt na półkę. Jedyny model znalazł się w rękach Richarda Ellisa, który wykonał lekką renowację całości, dokładając do niej m.in. felgi Shelby i oryginalny zestaw opon, które swojego czasu ten samochód testował.

Teraz jedyne co pozostało Ellisowi, to liczenie 2,2 milionów dolarów, za które udało się sprzedać ten unikat. Stał się on nie tylko kawałkiem historii, ale też najdrożej sprzedanym Mustangiem w historii.

Czytaj też: Legendarna Supra w nowym wydaniu na rok 2020

Źródło: Road and Track

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej