Sprzedaż The Last of Us 2 wzrosła prawie 4000%. To pokazuje problem PS5

sprzedaż the last of us 2

Sony walczy o to, aby dostarczyć na rynek jak najwięcej PS5. A wyniki sprzedaży gier pokazują, jak bardzo jest to ważne.

Macie już swoje PS5? Pewnie nie. Dalej miliony klientów walczą o każdą sztukę, a sklepy sprzedają konsolę w zestawach z wieloma grami i akcesoriami za tysiące złotych. Przekłada się to też na sprzedaż gier.

Sprzedaż The Last of Us 2 absurdalnie wysoka

Myśleliście, że sprzedaż The Last of Us 2 się zakończyła? Kto chciał to ograł i teraz twórcy będą zarabiali coraz mniej? Okazuje się jednak, że masa osób chciała zaczekać z grą do premiery PS5. A niektóre badania wykazują, że prawie połowa posiadaczy PS5 nie miała nawet PS4.

Brak dostępności PS5 sprawia, że gry nie sprzedają się tak dobrze jakby mogły. Sony pewnie zobaczyło to w sprzedaży cyfrowej gier, a my możemy to zobaczyć dziś po wynikach sprzedaży pudełkowych wydań w Wielkiej Brytanii.

Zeszły tydzieńTen tydzieńTytuł
11Super Mario 3D World + Bowser’s Fury
92Spider-Man: Miles Morales
Powrót3The Last of Us: Part 2
24FIFA 21
Powrót5Persona 5: Strikers
36Mario Kart 8: Deluxe
47Animal Crossing: New Horizons
58Call of Duty: Black Ops Cold War
79Grand Theft Auto 5
610Minecraft (Switch)
Wyniki sprzedaży gier pudełkowych w Wielkiej Brytanii

Gracze czekają z zakupem gier na PS5, więc Sony nawet nie zarobiło jeszcze tego wszystkiego co mogło z wydanych już produkcji. W ostatnim tygodniu pojawiło się kilka sztuk PS5 w sklepach i sprawiło to, że sprzedaż:

  • Spider-Man: Miles Morales podskoczyła o 172 procent
  • Demon’s Souls podskoczyła o 123 procent (gra nie była nawet w TOP 40, a teraz zdobyła 21. miejsce)
  • The Last of Us 2 podskoczyła o… 3992 procent

Wynik The Last of Us 2 dodatkowo poprawił się dzięki obniżce ceny wydania pudełkowego. Widać też, że Demon’s Souls mimo sporego wzrostu nie wskoczyło do TOP10. Możemy się domyślać, że to właśnie to zachęciło Sony do przeceny gry też w Polsce. Demon’s Souls kupicie już za 219 złotych.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News