Nieczęsto zdarza się, że wśród badaczy i archeologów znajdują się fani gier, ale przykład Galagadona nordquistae potwierdza, że gry mogą być nawet inspiracją w nazywaniu kolejnych znalezisk z dalekiej przeszłości.

Ostatnie znalezisko dotyczy rekina żyjącego w słodkowodnych zbiornikach wodnych, a dokładnie rzek z okresu kredy w Dakocie Południowej jakieś 67 milionów lat temu. Może i nie był wielkim drapieżnikiem, mierząc jedynie od 12 do 18 cali długości, ale był zapewne postrachem małych ryb, ślimaków i mięczaków, które zapewne czuły przed nim respekt. Jego istnienia nie potwierdzono jednak z ostatnich wykopalisk, a podczas prac nad znalezioną przed 20 latami pozostałość T-Rexa Sue na dwutonowym bloku stwardniałego materiału. Wśród szczątków gada odnaleziono właśnie skamieliny, potwierdzające istnienie Galagadona.

Jednak to nie jego żywieniowe preferencje, ani rozmiary sprawiły, że badacze, którzy go odnaleźli, zdecydowali się nazwać go nazwą gry z lat 80. Znalezisko dotyczyło bowiem jedynie zębów podobnego do tych dzisiejszych gatunków rekina, które były zadziwiajaco podobne do statku Galaga, jaki występował w samej grze.

Czytaj też: Te ryby potrafią żyć w wodach praktycznie pozbawionych tlenu

Źródło: Gizmodo

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!