Rynek jest przepełniony modelami zarówno samochodów, jak i motocykli, które po zjechaniu z linii montażowej wyglądają identycznie. Pomaga to ciąć koszta, ale niestety zatraca ducha wyjątkowości, jaką można tchnąć w praktycznie wszystko. Na szczęście na zupełnie inny pomysł postawiła francuska firma DAB, której każdy supermotorad LM-S będzie unikalny. 

Czytaj też: Dziwaczny motocykl Appaloosa zawalczy o miano mistrza dla Indian Motorcycles

Producent pozwala bowiem klientom na puszczenie wyobraźni z wodzy i zaszalenie w kreatorze przed złożeniem zamówienia. Oczywiście nie kosztem bezpieczeństwa i prawa drogowego. Podstawa LM-S, na którą składa się silnik, rama i podstawowy kształt nie ulegną zmianie, więc każdy wariant będzie śmigał na Husky 510 DOHC o pojemności 0,5-litra, 8-litrowym baku, identycznym wydechu i stalowej ramie z miejskimi kształtami, które łączą się z off-roadowym sznytem o łącznej wadze 125 kilogramów.

Jednak to w rękach klientów jest wybór swojego nadwozia, siedziska, kierownicy, uchwytów, zawieszenia, ramy pomocniczej, kół, opon oraz układu hamulcowego. Na sam koniec zostaje kwestia kolorystyki, z którą można naprawdę zaszaleć. Takie zabawy nie są oczywiście tanie, dlatego też LM-S kosztuje minimalnie 18850 dolców, które można z łatwością podnieść do 25 tysięcy zielonych po modernizacjach.

Czytaj też: Wielka Brytania chce naprawdę zaistnieć na rynku motocykli elektrycznych

Źródło: New Atlas, DAB Motors

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!