SWEL zamienia fale morskie w czystą energię elektryczną przy minimalnym koszcie

ocean

Sea Wave Energy Ltd (SWEL) od ponad dekady pracuje nad urządzeniem o nazwie Waveline Magnet, wykorzystującym energię fal do wytwarzania energii elektrycznej. Kilka prototypów zostało już przetestowanych w warunkach laboratoryjnych oraz poza nimi. Rozwiązanie zapewnia rzekomo wysoką wydajność przy niskich kosztach.

Rozwiązanie przypomina modułowe łańcuchy plastikowych pływaków zaprojektowanych do pracy na powierzchni wody, skierowanych bezpośrednio w fale. Gdy fale przechodzą, pływaki podążają za konturami wody, tworząc serpentynowy ruch. Pływaki są przymocowane do sztywnych, nie pływających elementów kręgosłupa za pomocą ramion dźwigni. 

Pływaki poruszają się wraz z falami, ale kręgosłup pozostaje względnie nieruchomy, dzięki czemu ramiona dźwigni napędzają generatory elektryczne wewnątrz jednostek kręgosłupa

Według SWEL urządzenie może być zbudowane w całości z materiałów pochodzących z recyklingu, a jego wpływ na życie morskie jest minimalny. Generowana przez nie ciągła energia może być wysyłana z powrotem na ląd kablem lub wykorzystywana bezpośrednio przez odbiorców energii na morzu.

Gdy fala po raz pierwszy uderza w pływak linii falowej, system otrzymuje odczyt wielkości i prędkości fali, co pozwala mu precyzyjnie dostroić pobór mocy w każdym generatorze, gdy fala przesuwa się wzdłuż linii. Maszyna może rzekomo bezpiecznie pracować przy dowolnej wielkości fal.

Zdaniem konstruktorów pojedynczy Waveline Magnet w wersji komercyjnej będzie miał moc ponad 100 MW. Technologia ma osiągnąć uśredniony koszt energii poniżej 1 eurocenta/kWh, przebijając dzisiejszą wartość referencyjną w branży energetyki falowej na poziomie 85 eurocentów/kWh.

Czytaj też: Energia elektryczna z wilgoci w powietrzu. Produkuje ją materiał na bazie soli morskiej

Oznaczałoby to, że tego typu urządzenia wytwarzają energię za mniej niż połowę kosztów energii słonecznej i wiatrowej. Jeśli SWEL faktycznie wywiąże się ze swoich obietnic, czeka nas rewolucja w produkcji czystej energii, której ta planeta rozpaczliwie potrzebuje. Nawet jeśli ma ona postać jeszcze większej ilości plastiku unoszącego się w oceanie.