WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Światło UV sposobem na walkę z wirusami przenoszonymi w powietrzu?

Promieniowanie krótkofalowe jest bezpieczne dla ludzkich oczu i skóry, a jednocześnie zapewnia możliwość dezynfekcji neutralizującej wirusy przenoszone drogą powietrzną.

Jeśli uda się wprowadzić do użytku urządzenia emitujące promieniowanie UV dalekiego zasięgu, prawdopodobnie będą to lampy KrCl. Naukowcy chcieliby je stosować do dezynfekcji szpitali, gabinetów lekarskich, sklepów spożywczych, budynków biurowych, centrów handlowych, lotnisk, pociągów, samolotów, transportu publicznego, wind i innych miejsc, w których gromadzą się ludzie w zamkniętych przestrzeniach.

Lampa emitująca promieniowanie ultrafioletowe o długości fali 222 nm była w stanie dezaktywować 99,9% koronaawirusów znajdujących się w powietrzu. Wszystko to w czasie krótszym niż 25 minut. Co ciekawe, tradycyjnie stosowane światło UV-C (o długości fali 254 nm), ma głębokość penetracji tkanek 10-krotnie większą niż to o długości fali 222 nm. Problem w tym, że UV-C uszkadza oczy i tkankę.

Czytaj też: Jak spłuczki toaletowe wpływają na rozprzestrzenianie wirusów?

W przypadku promieniowania krótkofalowego nie odnotowano takich szkód. Autorzy badań mają też nadzieję, że wkrótce „do gry” wejdą nowe urządzenia, które będą stanowiły alternatywę dla lamp KrCl. Chodzi o diody LED, które niedawno wykorzystywano do emisji promieniowania o długości fali rzędu 250 nm. Oczywiście jest jeszcze długa do niższych progów, takich jak 230 czy 220 nm.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News