WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Zaczerpnij świeżego powietrza na rowerze z IWind

Kto pomyślałby, że dożyjemy do czasów, w których „wyjście na rower” nie będzie jednoznaczne z „wyjściem na świeże powietrze”? Z tym jednak walczy na Kickstarterze IWind.

Nie jest to jednak dziwne, bo środowisku miejskim spaliny z samochodów są wyczuwalne zarówno dla przechodniów, jak i rowerzystów na pobliskich chodnikach. Zawsze można rozwiązać to maseczkom, ale kto obecnie je lubi? Dlatego ktoś wpadł na to, aby „dmuchać” rowerzyście w twarz oczyszczonym powietrzem.

IWind składa się z dwóch głównych części, które są połączone elastycznym wężem przegubowym. Montuje się go magnetycznie na sam tył kasku, gdzie znajduje się moduł z filtrem, wentylatorem i baterią wystarczającą na 9 godzin pracy (6,5 godziny z włączoną nagrzewnicą). Ten pobiera powietrze, zabija tamtejsze bakterie i eliminuje zanieczyszczenia.

Następnie czyste powietrze jest pompowane przez elastyczny przegub do czegoś w kształcie łyżki tuż przed nosem i ustami rowerzysty. Jeśli takie coś Was nie satysfakcjonuje, możecie wybrać wersję ze specjalną maseczką izolującą dodatkowo od otoczenia.

Czytaj też: Elektryczny trójkołowiec od AKO celuje w ponad 300 km zasięgu

IWind to jednak nie tylko „dmuchawa na rower”. Zawiera w sobie również nagrzewnicę, którą podrzejemy powietrze w chłodniejsze drzwi, a nawet światło o jasności 150 lumenów. Ładuje się go z kolei przez USB i może być Wasz za 66 dolców, o ile kampania spotka się z sukcesem na Kickstarterze.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News