Reklama

Szczepionka mRNA zamiast kremu z filtrem. Amerykańscy naukowcy mają nowy pomysł na walkę z nowotworami skóry

szczepionka-mrna-promieniowanie-uv

Naukowcy z Oregon State University College of Pharmacy (OSU) pracują nad szczepionką mRNA, która działałaby trochę jak przeciwsłoneczny krem z filtem UV. Ich zdaniem preparat ten mógłby pomóc w ochronie przed nowotworami wywoływanymi przez Słońce, które w Stanach Zjednoczonych są najczęściej występującym typem nowotworów.

— Pomimo wysiłków na rzecz poprawy świadomości społecznej na temat objawów ostrzegawczych czerniaka i niebezpieczeństw związanych z nadmierną ekspozycją na promieniowanie UV, częstotliwość występowania czerniaka stale rośnie – mówi Arup Indra, profesor nauk farmaceutycznych w OSU, który kieruje badaniami nad nową szczepionką.

Skoro edukacja nie przynosi pożądanych wyników, trzeba było zająć się prewencją. W tym celu zespół Indry przyjrzał się dotychczasowym badaniom naukowym na temat właściwości tzw. antyoksydantów, czyli przeciwutleniaczy. Wiele badań na ten temat, które powstały przez ostatnie 40 lat wskazują wykorzystanie tych substancji jako niedrogich środków o niskim ryzyku jako profilaktyki w temacie nowotworów skóry. Wiele, ale nie wszystkie – w niektórych badaniach klinicznych ich możliwości okazały się być właściwie pomijalne, a czasem wręcz szkodliwe.

Czytaj również: Zasada pięciu sekund: jak wpływa na nią światło UV?

Na szczęście przez te 40 lat, technologie wykorzystywane w medycynie dość mocno się rozwinęły. Naukowcy nauczyli się na przykład kodować mRNA i za jego pomocą dostarczać nowe instrukcje do organizmu. Dysponując takimi możliwościami, zespół Indry postanowił przyjrzeć się bliżej białku należącym do układu antyoksydacyjnego tioredoksyny o nazwie TR1. Uważa się, że białko to jest w stanie zapobiegać stresowi oksydacyjnemu melanocytów, komórek skóry, które są wyzwalane przez słoneczne promieniowanie UV.

Szczepionka mRNA wspomagałaby produkcję białka TR1

Żeby sprawdzić swoją teorię, naukowcy przeprowadzili badanie na myszach, którym usunięto TR1 z ich systemów antyoksydacyjnych, aby ocenić w jaki sposób białko to wpływa na ochronę melanocytów. Wynik: bez TR1 proliferacja melanocytów była znacznie zmniejszona, co oznacza, że białko to ma bezpośredni wpływ na melanocyty, których rolą jest ochrona przed promieniami UV. Jeśli więc udałoby się zwiększyć ilość białka TR1, poziom tej ochrony powinien wzrosnąć.

— Po wchłonięciu mRNA do komórki, powinna ona zacząć produkować większą ilość przeciwutleniaczy i dzięki temu o wiele lepiej zająć się stresem oksydacyjnym i uszkodzeniami DNA wynikającymi z promieniowania ultrafioletowego – tłumaczy Indra.

Jeśli te wszystkie przypuszczenia okażą się prawdą, być może w przyszłości, zamiast nieustannego smarowania się kremami z filtrem UV, wystarczy, że raz do roku przyjmiemy taki preparat mRNA i nie będziemy musieli się martwić tylko o odcień naszej opalenizny. Do spełnienia tej wizji pozostaje jeszcze daleka droga.