WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Sztuczny śnieg może ocalić lądolód w Zachodniej Antarktydzie

Zachodnia pokrywa lodowa Antarktydy grozi zniszczeniem. Naukowcy mają jednak rozwiązanie, które pozwoli na jej zachowanie – wyrzucenie trylionów ton sztucznego śniegu przy wykorzystaniu armatek śnieżnych.

Nowa badania pokazują, że rozpylanie sztucznego śniegu w pobliżu lodowców Thwaites i Pine Island może ustabilizować pokrywę lodową Zachodniej Antarktyki. Tym samym zmniejszy się utrata lodu, która może prowadzić do potencjalnie katastrofalnego wzrostu poziomu mórz.

Czytaj też: Jezioro w kraterze Gale’a na Marsie mogło dawniej zawierać życie

Aktualnie około 24% pokrywy lodowej grozi zawaleniem Szybkość topnienia przyspiesza a woda płynie pięć razy szybciej niż w 1992 roku – wtedy tez rozpoczęto pierwsze badania.

Bez interwencji wzrost poziomu mórz może osiągnąć nawet 3 metry a odczują to wszystkie nadmorskie metropolie – od Nowego Jorku po Szanghaj.

Naukowcy ocenili właśnie skuteczność pomysłu za pomocą komputerowej symulacji. Odkryli oni, że sztuczny śnieg rzeczywiście może zapowiedz zawaleniu się pokrywy lodowej a technika naśladuje naturalne opady atmosferyczne.

Jednakże takie przedsięwzięcie wymagałoby potężnej infrastruktury mechanicznej. Wymagałoby ono choćby 12 tysięcy turbin wiatrowych do przeniesienia odpowiedniej ilości wody. Musiałyby one zostać wybudowane wzdłuż linii brzegowej co zniszczyło by środowisko tamtejszego oceanu. Rozwiązanie nie jest więc także idealne.

Czytaj też: Nowy rekord prędkości Hyperloop w tunelu SpaceX

Źródło: Livescience