Reklama

Targi IFA mogą powrócić do łask. Ale w zupełnie nowej formie

Targi IFA miały wielką szanse stać się najważniejszą imprezą technologiczną 2020 roku. Na drodze stanął jednak niemiecki rząd i Koronawirus. Mimo wszystko targi stoją przed duża szansą na zyskanie rozgłosu i powrót do łask. Czy organizatorzy to wykorzystają?

Niemcy zabrali targom IFA okazję na powrót do lat świetności

Na targach IFA byłem jak na razie dwukrotnie. Wśród stałych bywalców imprezy dało się wielokrotnie usłyszeć, że to już nie są te targi co kiedyś. I nie trudno przyznać im rację, bo jeśli chodzi o moje tematy technologiczne, IFA faktycznie wypada skromnie. Choć na miejscu są tysiące wystawców, a wszystkie hale są ogromne i często wielopoziomowe, na przygotowanie materiału w 2019 roku wystarczyły mi dwa dni.

Czytaj też: Orange Warsaw Festival 2020 odwołany. Open’er będzie następny?

Elektronika, smartfony, komputery, aparaty i różnego rodzaju gadżety są w mniejszości na tle sprzętu AGD, z wyposażeniem kuchni na czele. Zabawę okapami na razie jednak zostawimy innym redakcjom technologicznym.

Ale kiedy tydzień po tygodniu odwoływane są kolejne imprezy i pokazy, wrześniowe targi w Berlinie mogły być jedną z niewielu okazji do zaprezentowania nowego sprzętu. Dzięki temu IFA mogłyby być najważniejszą imprezą 2020 roku.

Czytaj też: Google I/O 2020 odwołane!

Tymczasem niemiecki rząd już pod koniec kwietnia targi odwołał. Niemcy zakazali organizowania jakichkolwiek imprez na więcej niż 5000 osób do 24 października. Ale organizatorzy targów nie dają za wygraną.

IFA stoi przed wielką szansą

Targi nie są na straconej pozycji. Przeniesienie ich do innego kraju nie wchodzi w grę, ale organizatorzy już zapowiadają zmianę ich formuły. Duża część prezentacji ma się odbyć online.

Więcej szczegółów mamy poznać w najbliższych tygodniach. Organizatorzy targów mają dużo czasu na przygotowanie odpowiedniego planu. Z mojego punktu widzenia dobrą opcją byłoby zorganizowanie pokazów tylko dla mediów, z zamknięciem tagów dla zwiedzających. Choć to mogłoby być nie do końca opłacalne dla wystawców.

Choć z drugiej strony to nie na zwiedzających, a na wizytach na stoiskach partnerów biznesowych zarabiają wystawcy na IFA. Tłumy odwiedzających to tylko marketingowa otoczka.

Czytaj też: Czy targi E3 2020 zostaną odwołane?

Pewne jest, że organizatorzy IFA na pewno muszą zrobić… coś. Jeśli pozwolą na całkowite odwołanie targów, to IFA może szybko dołączyć do CEBIT-u, a edycja 2019 mogła być ostatnią w historii.

Co mieliśmy zobaczyć na IFA?

Stałym punktem targów IFA zawsze są premiery smartfonów LG i Sony. Do tego nowy układ Kirin Huaweia, który trafi do smartfonów Mate 40 i P50. Jeśli Samsung pokaże jakieś smartfony do września, to one też zawitałyby na targach. Do tego na pewno telewizory i monitory LG, duuużo telewizorów Samsunga, sprzętu grającego Jabry i Sennheisera, laptopy Lenovo i zegarki Grupy Fossil…

Szkoda byłoby oglądać to tylko na ekranie komputera.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News