W piątek ukazały się wyniki z badania, na które Amerykanie wydali 25 milionów dolarów. Na zwierzętach sprawdzony został wpływ różnych promieniowań emitowanych przez telefony komórkowe oraz inne urządzenia bezprzewodowe. Wyniki są niepokojące- powiązano promieniowanie elektromagnetyczne z tworzeniem się rzadkich nowotworów w dwóch typach komórek- w mózgu i w sercu szczurów.

Ponad 90% dorosłych Amerykanów korzysta z telefonów komórkowych. Jednakże mało wiadomo o ich bezpieczeństwie, bowiem obecne wytyczne skupiają się na efekcie termicznym. Co więcej Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem w 2011 roku uznała promieniowanie radiowe (RF) za rakotwórcze. W celu dokładnego przebadania tego efektu powstał plan przetestowania RF na zwierzętach.

Naukowcy odkryli, że gdy tysiące szczurów było narażone na większe natężenia RF, to kilka z nich dostało rzadkich form raka mózgu i serca, które nie mogą zostać w prosty sposób wyjaśnione. Był to glejak w mózgu oraz nerwiak w sercu. Co więcej we wcześniejszych badaniach nad tym problemem te dwa typy nowotworów także się pojawiały. W grupie kontrolnej żaden ze szczurów nie rozwinął tego typu nowotworu. Niestety, jedna rzecz to komplikuje- zmiany były różne u samców i samic. Uważa się, że guzy były wynikiem ekspozycji całego ciała. Natomiast dane sugerują, że na promieniowanie radiowe najbardziej narażone powinno być serce i tam zmiany powinny się pojawiać. Badanie przeprowadzono na 2,5 tysiącach szczurów, więc wyniki można uznać za znaczące.

Odkrycia zszokowały wielu naukowców- czyżby telefony rzeczywiście nas zabijały? Na odpowiedź na to pytanie trzeba będzie jeszcze poczekać. naukowcy muszą mieć pewność na temat przełożenia natężeń ze szczurów na człowieka a także muszą oni zbadać same efekty cieplne powstające podczas napromieniowywania.

Źródło: http://www.livescience.com; Zdjęcie: Safety Net via photopin (license)

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!