WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Ten kolektor zamienia suche powietrze w wodę

W ramach planu zapewnienia wody pitnej w lokacjach, w których tej po prostu brakuje, badacze z University of California w Berkeley zaprezentowali niedawno kolektor wodny z udziałem suchego powietrza. Chociaż brzmi to tak, jak magia, to takie cacko wykorzystuje prostsze zjawisko, niż na to się wydaje. 

Czytaj też:  Nowy algorytm pozwala obserwować zderzające się gwiazdy neutronowe

Najważniejsze jest jednak to, że na zaledwie 1 kilogram materiału absorbującego wodę (metaloorganicznego), kolektor jest w stanie dzienne wyprodukować ponad pięć szklanek wody. Sporo, ale to nie koniec rewolucyjności tego systemu, bo jak wyjaśnia jeden z naukowców:

To, co robi, to zbiera wodę z atmosfery do pojemnika o bardzo suchych warunkach, a następnie uwalnia ją, abyśmy mogli ją zbierać jako płynną wodę. 

Gwiazdą procesu jest z kolei wspomniany materiał metaloorganiczny, który jest zasadniczo stosem proszku pełnego organicznych cząsteczek i metali. Naukowcy pozostawiają tę na noc, aby bogactwo cząsteczek wody unoszących się w atmosferze mogło przyczepić się do metalowej struktury organicznej, która działa tak, jak gąbka. Następnie rozpoczyna się proces wydobycia z tego materiału czystej wody za sprawą umieszczenia go w  wodoszczelnym zbiorniku i ogrzewania. W nim kropelki wody przylegają do boków zbiornika i gromadzą się w stosownym pojemniczku.

W ramach testu wczesnego prototypu zespół naukowców podczas trzydniowego testu w terenie na pustyni Mojave w Kalifornii wytworzył prawie trzy szklanki czystej wody. Niby niewiele, ale skraplanie wody z powietrza o niskiej wilgotności nie należy do najłatwiejszych zadań. Teraz naukowcy planują rozszerzenie tego projektu na sprzęt wielkości mikrofali oraz lodówki, który będzie w stanie wyprodukować kolejno do 10 i do 250 litrów wody dziennie. Ostatecznie wielkie systemy tego rodzaju miałyby produkować do 20000 litrów czystej wody dziennie.

Czytaj też: W atmosferze Wenus może funkcjonować mikroskopijne życie

Źródło: Popular Mechanics