Czasem, żeby się do czegoś przekonać, trzeba ujrzeć to na własne oczy. Jeśli więc zastanawiacie się, czy warto wyposażyć się w nową kartę graficzną Nvidii z serii GeForce RTX, to poniższa prezentacja jej możliwości z ray-tracingiem w roli głównej z pewnością Was przekona.

Technologia renderowania w czasie rzeczywistym, jaką Nvidia promuje pod nazwą Nvidia RTX, jest zdecydowanie jedną z rewolucyjnych dodatków graficznych od wielu lat. Umożliwia bowiem renderowanie scen na bieżąco z wykorzystaniem wyłącznie karty graficznej, a nie jakiegoś super komputera. Umożliwiają to rdzenie Tensor, które z pewnością będą częścią kart RTX Titan, GeForce RTX 2080 Ti, RTX 2080 oraz RTX 2070. Bez nich „śledzenie promieni” w czasie rzeczywistym byłoby niemożliwe – rzućcie więc okiem, na co dokładnie pozwala:

Szczegóły, szczególiki. Mam nadzieję, że jesteście już po seansie i byliście w stanie dostrzec smaczki w wielu miejscach. Mowa o dynamicznie i „naturalnie” zmieniającym się oświetleniu oraz odbiciach np. w masce egzoszkieletu. To zdecydowanie coś, co deweloperzy mogą stworzyć sami, ale wymagałoby to znacznie większej pracy, niż może się nam wydawać. Na potwierdzenie tego warto przypomnieć sobie wypowiedź przedstawiciela studia 4A Games. To pracuje nad nadchodzącą grą Metro Exodus, które jako pierwsze zastosuje technologie Nvidia RTX. Według wspomnianych słów rozwiązanie „zielonych” zaoszczędzi ekipie znaczną ilość czasu, którą normalnie poświęcaliby właśnie na zaprogramowanie oświetlenia.

Nvidia Turing GPU, to największy skok na rynku od 2006 roku

Źródło: Wccftech
Zdjęcia: Nvidia

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej