WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Tesla Roadster będzie latał, czyli Musk znów mówi za wiele

Tesla Roadster będzie latał, czyli Musk znów mówi za wiele

Po raz kolejny szef Tesli, znany całemu światu Elon Musk, napisał na swoim Twitterze, że Tesla Roadster otrzyma coś niewiarygodnego, bo tryb „hover”, czyli unoszenia się nad ziemią.

Tesla Roadster z trybem hover

Elon Musk albo sobie żartuje, albo poważnie myśli o tym, żeby nadchodzący Roadster Tesli był w stanie oderwać się od ziemi za sprawą technologii rakietowej. Wszystko rozbija się o szalony wręcz pakiet SpaceX, który ma obejmować silniki strumieniowe zimnego powietrza, które zapewnią Roadsterowi jeszcze wyższą wydajność.

Czytaj też: Czerń w Modelach Tesli dominuje już w pełni
Czytaj też: Rzućcie okiem na rewolucyjne strukturalne baterie Tesli
Czytaj też: Oto nowy czujnik do samochodów Tesli

Nie tylko wspomniany wpis na Twitterze ujawnił szalone plany trybu hover dla Roadstera Tesli, bo Elon Musk to samo wyjawił w nowym wywiadzie z Joe Roganem.

Powiedział:

Zamierzamy wrzucić do tego samochodu trochę technologii rakietowej. Chcę, żeby się unosiła. Musimy wymyślić, jak sprawić, by unosił się w powietrzu bez zabijania ludzi.

Pomyślałem, że może uda nam się unieść go, ale nie za wysoko […] metr nad ziemią lub coś w tym rodzaju. Jeśli spadniesz, zniszczysz zawieszenie, ale nie umrzesz.

Czytaj też: Ktoś nagrał, jak Tesla aktualizuje całą flotę Modeli
Czytaj też: Podejrzyjcie jak wygląda elektryczny tir Tesla Semi
Czytaj też: Samsung wyprodukuje nowe układy dla Tesli?

Ponoć pakiet SpaceX zastąpi dwa małe siedzenia na tyle ze standardowej wersji wysokociśnieniowym zbiornikiem i kilkoma silnikami odrzutowymi. Ostatnio jednak dostaliśmy kolejne potwierdzenie tego, że ambicje Tesli przewyższyły jej możliwości… ponownie.

Czym będzie Roadster Tesli?

Informacje na temat tego elektrycznego sportowego magnum opus Tesli czerpiemy dziś głównie z oficjalnej strony i wszystkich informacji, które zdradził Elon Musk głównie na swoim Twitterze. Sam projekt, czyli wygląd Roadstera Tesli zawdzięczamy Franzowi von Holzhausenowi. Ten postawił w nim na wydajność aerodynamiczną, co widać w obłych liniach nadwozia, któremu nie brakuje jednak charakteru i wyjątkowości, jako że jego elektryczny napęd pozbawił Teslę przymusu dbania o wloty powietrza.

To jednak nie wszystkie zalety bycia elektrykiem. Ten wyjątkowy samochód elektryczny Tesli zyska znacznie więcej miejsca w kabinie, oferującej układ siedzeń 2+2 zamknięty w nadwoziu typu coupe ze zdejmowanym szklanym dachem, bez którego Roadster przynajmniej mi przypomina w małym stopniu warianty Porsche Targa. 

Przechodząc do samego, wiemy, że Roadster w podstawowym wariancie będzie napędzany trzema silnikami elektrycznymi, z czego dwa będą wprawiać w ruch tylną, a jeden przednią oś. Napęd na wszystkie koła jest więc pewny, jak zresztą zaawansowany system wektorowania momentu obrotowego w myśl możliwie najwyższych osiągów oraz stabilności na drodze. 

Te trzy jednostki w połączeniu z ogromnym, bo 200 kWh zestawem akumulatorów (dwukrotnie większym w porównaniu do innych Modeli Tesli) będą oczywiście przekładać się na niebywałe możliwości. Firma tradycyjnie nie ujawnia szczegółów na temat mocy swoich samochodów, ale dumnie chwali się, że na koła będzie trafiać nawet 10000 Nm momentu obrotowego. 

To dzięki niemu wierzymy w przyspieszenie do 96,5 km/h w 1,9 sekundy oraz 4,2 sekundy do 160 km/h, które wydłużają się do 8,8 sekund przy chęci pokonania ćwierć mili (402 metrów). Jeśli o maksymalną prędkość idzie, Tesla wspomina, że dobicie do 400 km/h będzie bułką z masłem, a w kwestii zasięgu możemy wręcz złapać się za głowę. Po jednym ładowaniu Roadster ma ponoć wystarczająco mocy, aby przejechać do 1000 kilometrów. 

Niestety, a może i stety, Roadster Tesli ciągle pozostaje w sferze konceptu, a ten status mówi nam wiele. Zwłaszcza że wykorzystuje najszybciej rozwijającą się technologię w segmencie motoryzacji, czyli elektryczny napęd. Tesla albo mogła więc przewidzieć, co będzie w stanie zaoferować, albo przeliczyła się i Roadster nie będzie aż tak porywający. Sam jednak żyję marzeniami i liczę, że firma opracowała do tej pory jeszcze większą liczbę innowacji, które razem z postępem technologicznym zrobią z tego samochodu coś, co na zawsze zapisze się w historii motoryzacji. 

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News