Firma Elona Muska ogłosiła właśnie iż niejaki Jim Keller został mianowany na wiceszefa projektów związanych z samochodowym autopilotem.

Informacja wywołała poruszenie, bo do tej pory to Musk naigrywał się z polityki Apple. Według niego, firma z Cupertino w Kalifornii zazwyczaj zatrudniała osoby, które traciły pracę w Tesla Motors. Oto fragment wywiadu z zeszłego roku:

Zawsze żartobliwie określamy Apple jako cmentarz Tesli. Jeśli nie radziłeś sobie u nas, idziesz do Apple. Mówię poważnie.

Najświeższe oświadczenie w sprawie Kellera mówi, że były pracownik AMD, dzięki doświadczeniu, pomoże stworzyć najbezpieczniejsze i najbardziej zaawansowane systemy związane z samodzielną jazdą samochodów.

Jim Keller pracował dla AMD już w latach 90., jednak rozstał się ze swoim stanowiskiem w 1999 roku. Następnie znalazł pracę pod szyldem nadgryzionego jabłka, by wrócić w 2012 roku na trzy lata do AMD. U poprzednich pracodawców zyskał niemałą renomę i przyczynił się do kilku ważnych technologicznych innowacji. Co ciekawe, w Tesli nie powinien czuć się samotny, jako że spotka tam innych byłych pracowników Apple, m.in. Douga Fielda oraz Richa Haleya.

[Źródło i grafika: digitaltrends.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej