Intro

Ostatnie chłodzenie pod TR4, którego test Wam przedstawimy, to model be quiet! Dark Rock Pro TR4. Firma znana jest z wysokiej jakości produktów, które także cechuje znakomita wydajność. Czy i tym razem tak będzie?

Chłodzenie zapakowane zostało w czarny karton. Wraz z nim otrzymujemy zestaw montażowy, instrukcję, dodatkowe klipsy dla wentylatorów, pastę termoprzewodzącą, przejściówkę 2x 4 pin na 1x 4 pin oraz śrubokręt. Montaż jest naprawdę prosty a instrukcja w języku polskim tylko w tym pomaga. Śrubokręt jest niezbędny do montaży, ale jest na tyle dobry, że przyda się także przy innych działaniach. Gwarancja wynosi 3 lata.

Wygląd

Be quiet! przyzwyczaiło nas już do eleganckiego wyglądu swoich chłodzeń. Nie inaczej jest w tym wypadku. Dark Rock Pro TR4 jest całe czarne dzięki czemu świetnie będzie się prezentowało w obudowach. Jego dokładne wymiary to 162,8 mm x 136 mm x 120,7 mm i waży on 1,18 kg. Dark Rock Pro TR4 podstawkę wykonaną na idealne lustro oraz siedem 6 mm ciepłowodów. Jest to konstrukcja dwu wieżowa posiadająca specjalnie wykonane finy (jest ich 90 sztuk), które mają pozytywnie wpływać na przepływ powietrza. Jakość wykonania jest bardzo dobra i nie mam co firmie zarzucić.

Wraz z chłodzeniem otrzymujemy dwa wentylatory. Są to modele Silent Wings 3 135 mm i 120 mm. Ich maksymalne prędkości wynoszą kolejno 1200 RPM i 1500 RPM a głośność wynosi 24,3 dBA. Oparte zostały one o łożysko Fluid Dynamic. Ich żywotność oceniana jest na powyżej 300 tysięcy godzin. Posiadają one złącze PWM oraz kable o długości 220 mm.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!