Reklama

Test ergonomicznego fotela Genesis Astat 700 – z nim długie godziny przy biurku będą przyjemnością

Test ergonomicznego fotela Genesis Astat 700

Nie ma nic gorszego niż wielogodzinne siedzenie w niewygodnym fotelu. Niezależnie czy gramy, czy pracujemy przy komputerze, powinniśmy zawsze dbać o kondycję naszego kręgosłupa – przy pomocy ćwiczeń i odpowiedniego fotela. Czy nowy, ergonomiczny Genesis Astat 700 sprawdzi się w tej roli?

Rozpakowywanie i montaż

W porównaniu z czysto gamingowymi modelami, Genesis Astat 700 to stosunkowo lekki fotel. Wedle danych producenta waży bowiem 18 kg (wiadomo, z pudełkiem trochę więcej). W opakowaniu znajdziemy wszystko, co do składania jest potrzebne – klucz, zestaw śrubek, czytelną instrukcję, siedzisko, oparcie, zagłówek, dwa podłokietniki, pięć kółek, podstawę i podnośnik gazowy. Właściwie z jego złożeniem spokojnie poradzicie sobie w pojedynkę. Ja potrzebowałam pomocy jedynie podczas montażu oparcia, bo przy tej czynności zawsze przydaje się dodatkowa para rąk. Poszczególne elementy są jednak na tyle lekkie, że jeśli nie macie pomocnika – dacie sobie radę sami.

Wykonanie

Genesis Astat 700  już na pierwszy rzut oka przyciąga wzrok. Jest to konstrukcja ergonomiczna, więc nie przypomina typowych modeli gamingowych. Mamy tutaj wyprofilowane oparcie z elastyczną konstrukcją ExoBase. Ta wygląda jak kręgosłup z 8 żebrami i nie jest to przypadek. Ma to bowiem odzwierciedlać to, jak podczas siedzenia nasz kręgosłup powinien być ułożony w części lędźwiowej.

Oparcie, zagłówek i siedzisko wykonane zostały z przewiewnej, siatkowanej tkaniny PureFlowPLUS o wysokiej wytrzymałości. To świetna alternatywa dla typowych skórzanych czy materiałowych foteli, które zwłaszcza podczas upałów nie zapewniają odpowiedniej wentylacji. Tutaj ten problem znika. Z czysto praktycznego punktu widzenia jest to także świetne rozwiązanie, bo dzięki temu Genesis Astat 700 jest po prostu łatwy w czyszczeniu – wystarczy przetrzeć i tyle. Do tego schnie momentalnie. Warto też zauważyć, że nie mamy tutaj żadnych gąbek, które po czasie mogą się ugniatać i zmniejszać komfort siedzenia. Nie mam w domu zwierzaków, więc trudno mi powiedzieć, jak ta tkanina sprawdziłaby się w kontakcie z pazurami czworonogów (i z ich sierścią). To musicie wziąć pod uwagę rozważając zakup Genesis Astat 700.

Podstawa wykonana została z wysokiej jakości aluminium. Zapewnia stabilność i wytrzymałość. Fotel przesuniemy z pomocą 60-milimetrowych kółek, które dodatkowo pokryto warstwą zapobiegającą rysowaniu podłogi.

Oglądałam fotel wiele razy z każdej strony i szczerze mówiąc, nie mam się do czego przyczepić. To naprawdę elegancka, przykuwająca oko konstrukcja. Całość jest czarna (w moim przypadku, bo jest też wersja z czarno-czerwona), a jedynym elementem w innym kolorze jest czerwone logo producenta na zagłówku (z tyłu są też dwie naklejki producenta, choć te można usunąć, gdyby komuś nie pasowały). Jeśli nie lubicie krzykliwych kolorów czy nachalnych dodatków – ten fotel z pewnością się Wam spodoba.

Trochę specyfikacji technicznej

  • Rekomendowany wzrost – 160 – 195 cm
  • Regulacja zagłówka – Kąt nachylenia, Góra-dół
  • Regulacja podłokietników – 3D,
  • Regulacja wysokości podłokietników – 27.5 – 34.5 cm
  • Regulacja głębokości siedziska – 50 – 52 cm
  • Regulacja wysokości siedziska – 44.5 – 51.5 cm
  • Maksymalny kąt odchylenia oparcia – 135 °
  • Mechanizm fotela – Multiblock z regulacją siedziska (przód-tył)
  • Podnośnik gazowy – Klasa 4
  • Szerokość siedziska – 50 cm
  • Szerokość oparcia – 47.5 cm
  • Wysokość oparcia – 58 cm
  • Wysokość fotela – 114 – 128 cm
  • Waga – 18 kg

Funkcje

Pora trochę zagłębić się w poszczególne funkcjonalności tego fotela. Zaczynając od samej góry, mamy tutaj zagłówek, który możemy dość swobodnie regulować, dostosowując do swoich potrzeb jego kąt nachylenia i wysokość, wszystko po to, by pozbyć się bólu w odcinku szyjnym. Oparcie z innowacyjną 8-żebrową konstrukcją daje nam możliwość regulacji w trzech pozycjach. Mamy tu mechanizm bujania, a także możliwość dostosowania kąta odchylenia, który wynosi maksymalnie 135 stopni. 

Również podłokietniki dają nam swobodę regulacji. Możemy ustawić ich wysokość, wysunięcie, a nawet kierunek ułożenia. Świetną sprawą jest także możliwość dostosowania głębokości siedziska dzięki mechanizmowi jego regulacji. Często właśnie ten aspekt bywa dość problematyczny, bo chociaż przedział wzrostowy, do jakiego dostosowany jest dany fotel może być spory, to w praktyce pewne elementy będą sprawdzać się lepiej w przypadku osób niższych, a dla wyższych będą problemem i odwrotnie. Głębokość siedziska jest właśnie jednym z takich elementów.

Ogólnie rzecz biorąc Genesis Astat 700 daje nam ogromną swobodę jeśli chodzi o regulację poszczególnych elementów konstrukcji i dostosowanie ich do własnych potrzeb oraz preferencji. Jest to bardzo istotne, gdy spędzamy przed biurkiem długie godziny. Wierzcie mi, Wasz kręgosłup kiedyś Wam za to podziękuje.

Test ergonomicznego fotela Genesis Astat 700

Szczerze mówiąc (a raczej pisząc), siedzenie przed komputerem w tym fotelu to czysta przyjemność. Na co dzień korzystam z gamingowego Genesis Trit 500 RGB, na który zresztą trudno narzekać. Jednak porównując czysto gamingową konstrukcję z tą ergonomiczną… cóż, różnica jest odczuwalna, zwłaszcza po kilku- lub kilkunastu godzinach. Wiecie, tutaj wszystko też zależy od preferencji, bo dla niektórych to właśnie te „zwykłe” gamingowe modele będą o wiele wygodniejsze – kwestia preferencji.

Astat 700 nie sprawiał mi żadnych problemów podczas przesuwania po panelach czy nawet po dywanie, choć jeśli macie taki z długim włosiem, mogą pojawić się problemy. Nie zauważyłam też, by rysował mi podłogę. Funkcja bujania działa bardzo płynnie, podobnie jak dostosowywanie kąta odchylenia oparcia czy ustawianie podłokietników. Konstrukcja jest bardzo stabilna. Mam 170 centymetrów wzrostu i jak dla mnie początkowe ustawienie głębokości siedziska było idealne. Jak jednak wspomniałam wcześniej, jeśli jesteście niżsi lub wyżsi i nie będzie Wam ono pasować, możecie je trochę wyregulować.

Podsumowanie

Genesis Astat 700 to naprawdę świetnie wykonany fotel. Jasne, kosztuje swoje, bo jego regularna cena na stronie producenta wynosi 999 zł, jest jednak wart swojej ceny. Wygodny, wyróżniający się designem, który idealnie pasować będzie zarówno do biurowego jak i stricte gamingowego miejsca pracy/rozrywki, porządnie wykonany i wytrzymały, a co najważniejsze – zapewniający doskonałe podparcie dla kręgosłupa i karku. Chciałabym się do czegoś przyczepić, ale podczas tych dni spędzonych na jego testowaniu – nie zauważyłam w nim wad. Oczywiście, te mogą pojawić się po dłuższym czasie, jednak nie wydaje mi się, by coś mogło popsuć moje pozytywne wrażenia.

Jeśli więc szukacie fotela, w którym będziecie mogli spędzić długie godziny na graniu lub pracy – to może być właśnie ten model. Z nim zapomnicie o bólu pleców czy karku, który przy siedzącym trybie życia bywa prawdziwą zmorą.